Blog > Komentarze do wpisu
Lost 4x13/14 - finał sezonu
Miejsce na dyskusje!
piątek, 30 maja 2008, lefler

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: misia, *.range86-164.btcentralplus.com
2008/05/30 10:35:25
Jaki u Was transfer?
-
Gość: up1orek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 12:21:04
Przy moim 2 mb łączu max dzisiaj 40 kb/s ciągnął. A zawsze te ponad 100 kb/s leciało.
No cóż obejrzę trochę później niż zwykle :)
-
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 13:12:02
250-260kb/s (Łącze 2 Mb/s), Jeżeli macie wykupiony pacc na rapidshare, albo dynamiczne ip(np. neostrada) to poszukajcie losta na rapidzie:) Chwila moment i się sciągnie. Torrentów używam w ostateczności, ratio mam dobre, dużo seedów a prędkości do d**y. Więc lepszy rapid.
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 13:18:50
ja tam sciagam prawie zawsze z torrenta i jest super;-)
niemoge sie doczekac i jeszcze 10 minut i ogladanko!!!
szkoda ze juz koniec i trzeba czekac do lutego .
ale ja jestem wierna fanka i bede ogladac do konca!!!!!
pozdrowiam wszystkich ktorzy ogladaja losta!
-
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 13:42:09
Ja już sciągnąłem, niecała godzinka i serial na dysku, teraz tylko poczekam na jakieś napisy.
-
Gość: pakos, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/30 13:55:25
www.warez-bb.org - wchodze tam, szukam najnowszego odcinka i zazwyczaj pobieram z rapidshare'a, bo pozwala mi na to neostrada i zmienne IP.
P.S.
Co teraz bedziemy ogladac jak nie bedzie Lost przez te kilka miesiecy? Moze nowy PB (o ile wyszedl), chyba, ze ktos poleca jakis inny serial?!
-
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 14:01:41
Heroes(Chyba połowa sierpnia nowy sezon), Prison break(Połowa września), szkoda, że zakończyli produkcję 4400 z powodu braku oglądalności, serial naprawdę był bardzo fajny.
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 15:38:48
o czym wy wogole gadacie?
to jest miesjce do wypowiadania sie
na temat odcinka losta a nie
pogaduszki o innych serialach.
-
Gość: Alex, *.ghnet.pl
2008/05/30 16:24:47
Macie napisy? jeśli tak to podajcie link
-
Gość: rebelion, *.gwardii.osi.pl
2008/05/30 16:30:24
o ja; O
ubili locka. ciekawe jaka masakra się stała znowu na wyspie i gdzie się przeniesli
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 16:33:06
napisy beda pewnie gdzies ok 18 (a moze i pozniej) bo jest 2 razy wiecej do tlumaczenia.
-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/05/30 17:23:42
Jeśli przypomnieć sobie ostatni odcinek 3 serii, to ja odczuwam mocny niedosyt.
-
Gość: Dragal, *.adsl.inetia.pl
2008/05/30 17:34:01
Na napi projekt napisy juz sa: www.napiprojekt.pl/
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 17:34:43
sa juz napisy na napiprojekt.oh yeah;-D
-
Gość: lol, *.uz.zgora.pl
2008/05/30 17:46:44
tylko ze jakies fake-napisy napiprojekt sciaga do tego odc losta :////
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 17:48:58
pasuja wam napisy?bo mi sie odtworzyly z 12 odcinka.
-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/05/30 17:53:54
napisów narazie nie ma
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 17:55:13
wiem ale na napiprojekt wyszukalo i okazalo sie ze to napisy do 12 odcinka.
czekamy dalej...
-
Gość: Siara, 92.12.79.*
2008/05/30 18:33:12
Hmmm dość przewidywalny final choć koncówka mnie troszke zaskoczyla:) Szkoda ze znowu przerwa... wiele odpowiedzi..... ciekawe co teraZ:D
-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/05/30 18:45:23
Mnie najbardziej ciekawi co powiedział Sawyer KAte. Skate rulez:)
-
Gość: 1500 100 900, *.ds5.agh.edu.pl
2008/05/30 18:46:11
mmm finał kopie :D nie jest moze kosmiczny, ale daje rade.
-
2008/05/30 18:56:08
Mnie się podobało. Nareszcie - Desmond & Penny! To chyba najpiękniejsza historia miłosna w Lost, żadne tam Jate czy Skate.
I Locke w trumnie. Uła - myslałam, że on jest niezniszczalny...
Haha - Walt. Strasznie szybko urósł.
-
Gość: ania76e, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/30 19:49:05
a możecie wkleić jakieś linki skąd moge sciągnąć 4x13?? prosze!!
-
Gość: evo, *.sanetja.pl
2008/05/30 20:31:07
Na początku 9 odcinka Ben obudził sie na pustyni w tej samej kurtce i z raną ;P
Dlatego pewnie pytał o rok w tym odcinku.
Losta zaczyna być jak:" sztuka dla samej sztuki!"
Nie dobrze, znowy trzeba czekać ...
-
Gość: karola, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 20:32:05
odcinek jest super.wydaje mi sie ze sawyer powiedzial kate cos o jego corce(clementine).zeby ja znalazla czy cos takiego.wyspa przeniesiona-super.lock w trumnie-to swiadczy o tym ze wyspa zostala przeniesiona jeszcze raz i on sie z niej wydostal.
lost rzadzi!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Gość: Zeke, *.chello.pl
2008/05/30 21:18:11
Swietny Odcinek !! . Koncówka mnie totalnie zaskoczyla . Czekam na 5 Seeezon
-
Gość: : , 78.8.105.*
2008/05/30 21:42:58
Geniusz Nprawde:)
-
Gość: Kolokwił, *.as.kn.pl
2008/05/30 22:04:37
Odcinek świetny. Cały czas trzymał w napięciu. Śmiało mogę rzecz, że był to jeden z najlepszych odcinków całego serialu. W końcu było więcej wyjaśnień niż zagadek :)

No i scena śmierci Jina i krzyku płaczącej Sun, była genialna. Sprawiła, że oczy mi zaczęły łzawić. A rzadko kiedy jakaś scena tak na mnie działa.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/30 22:22:14
Finał REWELACJA!!!!


KTO NIE OGLĄDAŁ JESZCZE NIECH NIE CZYTA. MOJE WRAŻENIA Z ODCINKA ZAWIERAJĄ SPOILERY!!!!!


Dużo lepszy od finału 3 sezonu. Czymże jest zapowiedź flashfowardów w końcówce 3 sezonu w porównaniu z tym co zobaczyliśmy teraz. Trochę nie czaję tego przesunięcia wyspy. Nie przemieściła się tylko w czasie ale i w przestrzeni. To gdzie ona teraz jest??? I jakim cudem Ben wylądował na pustyni w Afryce. Wygląda na to że ta moc jakoś wybiórczo potraktowała Bena. Czy Daniel z facetami z wyspy też został przeniesiony razem z pontonem??? Jin i reszta ocalałych (bo jestem przekonany że ocalał) też chyba zostali przeniesieni z wyspą. A może rzuciło ich gdzieś na Sybir ;)
Ile było emocji z tym wydostaniem się z wyspy aż się wierciłem na fotelu :) Sun krzycząca w helikopterze (to było mocne - jedne z bardziej gwałtownych emocji w całej historii LOST). I Sun teraz jest naprawdę interesującą postacią. Już po tym jak zabiła kiedyś Colllen (żonę Picketa) i jak jako mała dziewczynka potrafiła kłamać (zbita balerina) widać że twarda z niej sztuka. Teraz nie cofnie się przed niczym. Sun jest teraz niezniszczalna, nie cofnie się przed niczym i skopie tyłek każdemu kto stanie jej na drosze. Uwielbiam ją. Myślicie że jej spotkanie z Widmorem to tak naprawdę część planu Bena. Statek należał do Widmore'a więc to chyba jego obwinia jako drugą osobę za śmierć Jina. Uwielbiam też czwórkę nowych bohaterów, są świetni - Charloitte, Frank, Miles i Daniel. Proszę proszę Charlotte ma małą tajemnicę. Czy Daniel i Miles również??? Daniel na pewno był już na wyspie ale czy się tam urodził???
Cała masa pytań. Jestem pewny tylko jednego. Cały LOST opiera się na przesunięciach czasu (cofaniu się w przeszłość) i autokorekty wszechświata. To dlatego cała siódemka musi wrócić na wyspę. Pewne rzeczy muszą być zrobione w określony sposób aby się powiodły. Desmond Penny - aż mi się łezka zakręciła w oku.
Kilka naiwnych i nieistotnych spostrzeżeń:
Sawyer nie słyszał wielkiego BUM??? :)
Dlaczego u licha nikt się nie upewnił czy Keamy nie zyje? Olali go centralnie?? hahahaha
Czym żywi się Aaron gdy nie ma Claire. Sawyer chyba go karmił trawą ;)
Nie wierzę że nikt z uciekających ze statku nie chciałby się na chama władować do helikoptera.



-
Gość: , *.multimo.gtsenergis.pl
2008/05/30 22:36:48
Kiedy 5 sezon ?
-
Gość: Azazel, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/30 22:43:59
Wyspa wcale nie została przesunięta!

Na filmie Orientation z Orchid gościu mówi, że za chwilę przesuniemy króliczka o 100 milisekund w czasie. Efekt będzie proszę państwa taki, że króliczek na chwilę zniknie. Niestety film już tego nie pokazał bo zaczął sie przewijać do tyłu.
Chodzi o ten sam mechanizm. Ben pojawił się w Tunezji ok. 10 miesięcy po "zniknięciu" wyspy. Czyli wyspa, tak jak królik mogła się po prostu przesunąć w czasie o 10 miesięcy do przodu.

Na wyspie nic się nie zmienia. Świat dookoła nagle się zrobił 10 mies. starszy.
Poza wyspą czas płynie normalnie. Dla obserwatorów z helikoptera wyspa znika na 10 miesięcy. Pojawi się ponownie - w tym samym czasie co Ben w Tunezji.

Cofanie w czasie powoduje paradoksy. Ale przesuwanie się do przodu w czasie już nie. Poza tym oczywiście, że obiekt przesunięty znika dla obserwatora, który pozostał.

I TO WYJASNIA statek Black Rock, który po prostu płynął sobie gdy się nagle wyspa pojawiła pod nim! Byłoby super - bo oznacza, że twórcy Lost mieli od samego początku Master Plan.
-
Gość: Atena, *.cho.vectranet.pl
2008/05/30 22:45:02
No właśnie? Ktos wie?
Zagmatwana ta końcówka, trochę się wyjaśniło, nie powiem, ale trochę naciągana ta teoria o przesuwaniu wyspy...
-
Gość: becis, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 23:06:44
jak charlotte mogła sie urodzic na wyspie, skoro każda kobieta w ciązy nie przeżywała 2 trymestru? no chyba, że jej matka przybyła na wyspe już w ciązy, i co za złe rzeczy zaczęły się dziac po wylocie rozbitków z wyspy?
-
Gość: becis, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/30 23:09:54
jakies propozycje?no i kolejen pytania jak Locke wydostał się z wyspy? tak jak Ben? skoro bez bezpośrednio z wyspy "przeskoczył" na pustynie, "blisko" Saida, to może faktycznie nie jest odpowiedizalny za smierc Nadji?
no i czyżby Widmor kiedys przesunał wyspę? dlatego nie może na nia wrócic?
-
Gość: Gardlo, *.brzesko.net.pl
2008/05/30 23:13:40
Lost Robi sie Jak SF ... Ale dalej mnie wciąga..:P ze statkiem Black Rock to chyba najbardziej prawdopodobno teoria... Tworcy programu mieli od początku na mysli to zjawisko...:P Czas... cos pieknego...:P potiwerdza to kilka faktów...:P z Doktorkiem...:P gdy sie pytali co z doktorkiem to bylo ok...:P w czasie na wyspie...:P ale w czasie poza wyspą bylo inaczej...:P Eksperyment Daniela z Rakietą...:P tez to potwierdza...:P i teraz powracamy..:P do wczesniejszych faktow...:P Ben idąc do tego miejsca...:P Orchidei wysadza dizure w sordku... ten Time Machine Korzystalo z tego urządzenia w środku... co ben przekręcił... na to wygląda... pamiętacie jak Ben mowił cos kiedys o Rdzenncyh mieszkańcach wyspy... ci mieszkańcy (nie wiadomo co sie z nimi stało) potrafili Manipulować czasem... dowodem ze żyli jest 4-palczasta stopa... i to Antyczne urządzenie... na kolumnach w srodku gdzie byl Ben widac jakies Pismo obrazkowe wygląda na runiczne... niektorych moze zdzwił fakt że Richard przyszedl do Mlodego Johna Locke'a jak byl młody a Richard byl w tym samym wieku bo tak wygląda... a John dorosly wygląda o wiele starzej niz richard... czyli Inni korzystali z Time Machine... i nie wiem po co pokazywal mu te rzeczy... tego sie pewnie dowiemy w 5 sezonie...:P ale dla mnie ma to zwiazek hmm.. z pamięcia komórkowa z paradoksem czasowym... tak jakby była zależność Świadomościowa Międzywymiarowa z Johnem Lockiem doroslym i młodym... ale Tworcy zapewanili ze w ost. odc ost. serii bedzie realne wyjaśnienie wszytkiego...:D
-
Gość: pablo_hasan, *.dolsat.pl
2008/05/30 23:52:33
Hej to wyobraźćie sobie miny tych co płynęli na BLACK ROCK i nagle znaleźli się na wyspie w środku dżungi :D:D:D ..... no i wiemy jak niedźwiedź polarny znalazł się na wyspie :) ........ rozwalił mnie tekst sawyera jak wyszedł z wody taki zmęczony , przepłynął chyba ze 2 kilometry i tekst 'niezła pora na pływanie' czy coś w tym stylu :D:D ....
-
2008/05/30 23:54:26
To co przed chwilą obejrzałem było jednym z najlepszych odcinków jakiegokolwiek serialu w historii TV. Po prostu to co nam zaserwowano na pewno zapisze się na długo w pamięci widzów. Taka moja opinia.
Przyznaję sobie medal: spoiler free award :)
-
Gość: pablo_hasan, *.dolsat.pl
2008/05/30 23:55:03
a i jeszcze ... nie łudźmy się że i w piątym sezonie ( choćby był ostatni) wyjaśnią wszystko ;)
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/31 00:38:14
Azazel, to ciekawe co mówisz. ale mnie się wydaje że wyspa jednak się przesunęła w przestrzeni. Samo przesunięcie w czasie nic by nie zmieniło. Widmore znalazł położenie wyspy. Wie o niej najprawdopodobniej bardzo dużo. Wiedział do czego służy Orchidea. Po prostu poczekałby aż wyspa znów się pojawi. Poza tym gdyby nawet przeniesć wyspę w przyszlość nie spowodowałoby to jej zniknięcia. Nie znam się na ruchach kontynentów ale zakładam że taka np. Afryka przesuwa się w ciągu tysięcy lat w minimalnym stopniu. A więc wyspa nie ważne czy przesuniesz czas w przód czy w tył powinna znajdować się w tym samym miejscu. Gdybym przeniósł dziś Australię do roku 2030 wciąż by była na swoim miejscu. Poza tym Ben wylądował na Saharze a więc przeniósł się w przestrzeni. Konkludując wydaje mi się że wyspa jak najbardziej zmieniła swoje położenie.

becis - Charlotte urodziła się na wyspie ponieważ wcześniej dzieci na wyspie się rodziły - dopóki nie rozpoczęto na niej eksperymentów z czasem. Wiadomo że Orchidei nie wybudowała starożytna cywilizacja tylko projekt Dharma. Gdy się cofnie czas to żadne nowe dziecko nie będzie się mogło narodzić poniewaz wszechświat dokonuje autokorekty wydarzeń. Powiedzmy jeśli w 2007 roku kobieta która nie jest w ciąży cofnie się do roku 2004 i zajdzie w ciążę to nie będzie mogło się do dziecko urodzić ponieważ nie istniało co najmniej do 2007 roku. A więc dziecko umiera ponieważ wszechświat dokonuje autokorekty.
-
Gość: MaTiX, *.sm-rozstaje.pl
2008/05/31 01:20:19
Wiadomosc puszczona tyłem

pl.youtube.com/watch?v=Hnob_Ac1d2c
-
Gość: Sonar, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 01:41:10
Obejrzyjcie sobie na youtube orientation film z orchidei youtube.com/watch?v=bSZVkch09Qg . Na tym filmiku widac jak krolik pojawia sie nagle w innym miejscu i mamy kopie 2 krolikow a profesorek sra ze strachu zeby kroliki nie zetknely sie ze soba. To pokazuje ze eksperymenty z przesuwaniem w czasie moga powodowac przesuwanie w przestrzeni. I ze prawdopodobnie niewiadomo gdzie osoba moze zostac przeniesiona. To potwierdza ze Ben przeniosl sie nie tylko w czasie ale i w przestrzeni. Najprawdopodobniej ten oslawiony magic box to bedzie inna stacja ktora bedzie eksperymentowac tylko z mozliwoscia przenoszenia sie w przestrzeni i mozliwe ze inni wykorzystuja to do podrozy na lad. I teraz nasunal mi sie jeszcze jeden wniosek a propo tego czym ta wyspa jest:

Dharma jak widac wykorzystywala wlasciwosci wyspy i "artefakty?" obecne na wyspie do wykonywania swoich jak to okreslil ben glupich doswiadczen. A te artefakty pokazane do tej pory to pomieszczenie w ktorym ben uaktywnil cerberus czyli dym, i frozen donkey wheel czyli to starozytne kolko do przesuwania wyspy. Jak bylo widac te artefakty znajdywaly sie w jaskiniach i sprawialy wrazenie starozytnych. A wiec najprawdopodobniej cywilizacja ktora zamieszkiwala dawno temu wyspe zbudowala to i potrafila tego wszystkiego uzywac, a dharma po prostu nauczyla sie z tego korzystac i uzywac tego do swoich eksperymentow.

Starozytna cywilizacja?
Widzielismy niejednokrotnie aluzje do hieroglifow - na czasomierzu w bunkrze i w komnacie z cerberusem do ktorej udal sie ben. Do tego statua ktora wygladala na grecka rzezbe oraz w ktoryms odcinku ktos byl przykuty do typowo greckiej ruiny kolumny, chyba to byl ben. A wiec egipt+ grecja... starozytna cywilizacja ktora potrafila manipulowac czasem i przestrzenia, posiadajaca taka technike w czasach egipskich i greckich? Tumturtumtum!


TAK

Panowie i panie ta wyspa to tajemnicza atlantyda, a fakt ze nie znajduje sie juz pomiedzy slupami herkulesa, swiadczy o tym ze w starozytnch czasach ktos ja przesunal :)
-
Gość: Sonar, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 01:45:43
A jesli chodzi o przesuwanie w czasie to azazel i medium macie zupelna racje. Zwroccie uwage na micheala. W odcinku w ktorym Ben wyprawial micheala na lodke podal mu dokladne wspolrzedne wzdluz ktorych ma plynac :) Tylko te wspolrzedne byly inne od prawidlowych wspolrzednych ktorymi pozniej poruszali sie ludzie z frachtowca. Wspolrzedne Micheala byly troszke inne co spowodowalo ze cofnal sie w czasie... I dlatego micheal byl niesmiertelny, nie mogl zginac dopoki nie znajdzie sie przynajmniej w okresie czasowym w ktorym byl jeszcze zywy na wyspie.
-
Gość: kuba, *.icpnet.pl
2008/05/31 02:01:46
OMFG poprostu rewela a teraz kilka moich spostrzerzen wiec : wydaje mi sie ze widmoore tez byl kiedys na wyspie i zakrecil kolkiem dlatego mowi ze to jego wyspa.
panstwo naukowcy tez byli na wyspie a napewno ta ruda
zastanawia mnie jakie to zle rzeczy zaczely sie dziac wydaje mi sie ze tatus jacka za tym stoii i on wcale nie jest dobry (chocby tekst jackoba "help me") clare tez chyba nie ma dobrych intencji nie chce arrona na wyspie dlaczeo przecierz medium mowilo ze on musi byc wychowywany przez nia sama. juz nie moge sie doczekac 5 sezonu a z tego co wiem to pozostale sezony nie beda sie odbywaly nawyspie beda tylko flashbacki z wyspy
-
Gość: Alex, *.ghnet.pl
2008/05/31 08:08:24
kiedy sie zacznie 5 sezon??
-
Gość: Azazel, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/31 09:37:27
SPOILER !!!!!!!!!!!!!!!!!

Chodzą pogłoski, że Wyspa przeniosła się w czas przeszły do momentu kiedy panowala dawna Dharma ( o tym będzie zresztą 5 sezon) .
-
Gość: pablo_hasan, *.dolsat.pl
2008/05/31 12:02:17
heh fajne to z tym puszeniem telefonu do kate od tyłu
-
Gość: niewidzenatrzecieoko, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 12:58:39
Takie właściwie nie ważne dla fabuły :D ale gdy wyspa znika i jest pokazane jak odpływają na pontonie to koleś siedzący obok Daniela jest niemalże jego klonem.
-
Gość: majk3l, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 13:43:15
Super odcinek, mogę przyczepić się tylko do jednego - efekty specjalne typu wybuch frachtowca albo wodowanie helikoptera - przecież to wygląda jak kino niskobudżetowe. Praktycznie nie widać samego momentu wybuchu a statek jest na wodzie a nagle widzimy tonący kadłub. To samo z helikopterem. Moment uderzenia w wodę i nagle widzimy już rozbitków plywających w wodzie. Trochę tego nie rozumiem, bo przecież skoro twórcy zarabiają ogromne pieniądze na produkcji serialu to dlaczego nie stać ich na jakieś porządne efekty specjalne?
Wiem, że głownym atutem tego filmu jest fabuła i nie musi być to produkcja najeżona efektami specjalnymi ale jeżeli pojawiają się jakieś sceny tego typu to mogłyby być przynajmniej zrobione tak jak należy.

PS Ale odcinek i tak super ;-)
-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/05/31 14:01:34
A Dlaczego jeszcze nikt nie napisał, że Jin i Michael przeżyli, albo że Locke wmówił Waltowi i Sun, że oni przeżyli. I dlaczego nie da się głosować? ZAgłosuje na rewelację, choć to nie jest taka rewelacja jak ostatni odcinek 3 sezonu. Widać, że większość chce wrócić na wyspę(Ben, Jacuś-Płaczuś, Saiyd, Sun, Hugo pewnie w końcu przekonują, zostaje tylko Kate, jak ją przekonać żeby wróciła na wyspę z ,,jej'' dzieckiem skoro na wyspie jest matka Aarona?)
-
Gość: pawel, *.dsv.agh.edu.pl
2008/05/31 14:05:53
a kiedy pojawi sie 5 sezon??
-
Gość: cyz, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/31 15:14:00
Finał genialny
! Jedyna rzecz ,ktorej załuje ,to to ,że przeczytal ,że to Locke jest w trumnie,jednya rzecz ,ktorej nie moglem się oprzeć! Ale to daje genialne mozliwości! Oglądajać final ,czuel msie jakbym oglądal film pelnometrażowy (1h 23 min).Było kilka naprawdę kapitalnych ,niezapomnianych scen:Sawyer żegnający sie z Kate (ktoś pisal ,jak Sawyer mugl nie slyszec wybuchu,a no mogl ponieważ on caly czas płyna i fale morskie go ogłuszały ,więc mogł),Ben zabijajacy Keamyego mowiący w końcowce sceny :"So?"(wiadomo) do czego sie to odnosi,jak wyspa zniknęła to totalnie oniemiałem,Desmond i Penny, Kate i claire(FF),Hurley i Sayid i "ghost Eko" no i ost. chociaż wiedzialem,że to Locke ,to muzyka,to że był tam Ben GENIUSZ!!!!!
Michael nie zyje ,Jin nie zyje ,niesmiertelny Locke nie zyje,no niesamowite! S4 ja trktuje jako setup pod to ,co bedziemy ogladac w S5 i 6,bo to ,co się szykuje zapowiada sie rewelacyjnie:co sklonilo Locke do przesunięcia wyspy ,czemu nie zyje,co się stało,Jestem tak zaintrygowany ,ze sie już doczekac nie moge.Lepszy niż zeszły rok,po prostu masterpiece!!!
-
Gość: AuriLost, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 17:28:17
Mam pytanie Lock nie zyje i niebedzie go w 5S czy bedzie zywy tam grał bo on jest jedna z leprzych postaci na wyspie
-
Gość: Harrier, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 18:17:31
5 SEZON zacznie się w lutym 2009r. :P ODCINEK GENIALNY!! Ja jeszcze wystrzegłem się oglądania 4x12 i obejrzałem wszystkie trzy pod rząd :D od 9:55 do 12:00 bez żadnych przerw, reklam itp :D SUPER WYPAS :D :D
-
Gość: , *.rene.com.pl
2008/05/31 18:31:49
Lock nie zyje ale to dla jego postaci nie wiele zmienia ;) W 5 sezonie i tak bedziemy sledzic jego losy na wyspie i dowiemy sie w jaki sposob zginie i jak wydostanie sie z wyspy. A pozniej pozostanie nam tylko czekac jak O6 zabierze Locka spowrotem na wyspie i go wskrzesi - bo takie jest ich zadanie...
-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/05/31 18:44:15
Cyz nie przesądzałbym tego, że Jin i Michael nie żyją, właściwie to dziwne by było gdyby Jin zginął. Jin w chwili eksplozji statku znajdował się na jego końcu i w chwili eksplozji siła uderzeniowa podrzuciłaby go do góry i pewnie wpadłby do wody. Zauważ że skoro Locke odwiedził Walta, KAte i Jacka i namawiał ich do powrotu na wyspę to pewnie odwiedził i Sun, skoro Walt mówi Hurleyowi, że jego ojciec żyje to pewnie powiedział mu to Locke, to samo mógł powiedzieć Sun o Jinie i dlatego Sun chce na wyspę wrócić. Ewentualnie chcą oni wrócić na wyspę, żeby cofnąć ją w czasie.
-
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 19:01:26
Mimik my chyba różne seriale oglądaliśmy:P To nie Walt mówił Hurely'owi, tylko Hurley Waltowi. Hmm ani razu niewidziałem, żeby to Lock odwiedzał Walta, Kate, czy Jacka... Odwiedził Walt Locka, Claire odwiedziła Kate, a Jacka nie pamiętam, ojciec?
-
Gość: cyz, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/31 19:04:35
Wlasnie przeczytalem,ze Michael już nie wroc,to jest koniec.
Co do Jina to daje poł na poł.Pewnie przezyje,bo za dużo byłoby tych ,co zgineli i byloby malo bohaterów.
Jak wskrzesza Locke ,to bedzie troche już pokręcone na maxa. Wiemy ,co wyspa potrafi,ale czy wskrzesza ludzi,nawet tych wyjątkowych,na tę chwile mam nadzieje ,że nie...
-
Gość: Konrad, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 19:18:08
Micheal na pewno nie zyje. Sekunde przed wybuchem ukazal mu sie Jacob ( Christian) i powiedział: "jestes wolny", chyba wszystko to wyjasnia
-
Gość: bartek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 19:33:12
Czyli tak: 1.połowa serialu (8 odcinków) była słaba, nic nie zrobiło na mnie dużego wrażenia - były pewne dobre momenty, ale to jest mało ważne. 2.połowa (9-14) serialu, była za to o niebo lepsza, bardzo mi sie podobało.

Nie będę sie rozpisywał i chwalił pod niebiosa tego serialu, bo kto to będzie czytał;) Powiem tylko tyle, że właśnie takie filmy uwielbiam w których jest dużo akcji i nie ma miejsca na oderwanie oczu od ekranu, gdzie każda sekunda sie liczy.

Odcinek 4x13-14 był najlepszy ze wszystkich odcinków z sezonów 1-4.



-
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 19:35:01
Wogóle pare sytuacji mnie bawi w serialu...
1. Pierwsze wydostanie się helikoptera wyspy, strasznie trudno. Trzeba bylo leciec wyznaczonym kursem, aby wyleciec z obszaru wyspy, gdyz sa jakies zalamania czasowe. I strasznie im dlugo zajmowalo doleciec z wyspy na statek. W finalowym odcinku juz bez problemu sobie lataja i plywaja, juz nie ma zadnych zalaman czasowych ani nic i zajmuje im to pare/parenascie minut aby doleciec z wyspy na stetek.
2. Duzo osob zastanawia sie czy Jjin zyje, hmm jakim cudem? Gdyby nawet przezyl wybuch, to co doplynal by do jakiejs wyspy? Wysp zadnych nie bylo w okolicy. Do wyspy rozbitkow nie mogl doplynac, bo.. czytaj pkt 3. Chyba ze znalazl go jakis statek, ale to by bylo bez sensu, ocean wielki a tu statki ich znajduja:P
3. Wyspa normalnie nie byla widoczna na oceanie, trzeba bylo miec dokladne wspolrzedne, aby wplynac w obszar wyspy. W finalowym odcinku widac statek z wyspy, to znaczy ze wplynal w strefe wyspy, a wiec wraz ze zniknieciem wyspy powinien zniknac statek oraz helikopter, ktory znajdowal sie pomiedzy wyspa a statkiem.
4. Wyspa jest ogromna, czasami zeby przedostac sie z punktu x do y zajmowalo im caly dzien, a teraz jak chodza zajmuje im to pare godzin i co chwile sie spotykaja jacys ludzie w tej wielkiej dzungi(Jaki ten swiat maly-"Jaka ta dzungla mala"):P
-
Gość: chrono cross, 84.252.248.*
2008/05/31 21:08:37
Sylwek....takich przykladow niescislosci i ciagniecia tego serailu na sile mozemy wymieniac pewnie do jutra....ale to i tak nie ma znaczenia...Bo jak widzisz sa tu ludzie ktorzy nie widza tego calego 'nonsensu' i nic Twoje 'narzekania' nie zmienia...
Zreszta nawet i ja - chociaz od polowy drugiego sezonu przestalem szanowac ten serial i uwazam ze to co sie w nim dzieje jest totalna porazka - to mimo to mam jakas slabosc i do teraz nie przeoczylem zadnego epizodu...Przyzwyczajenie??? Pewnie tak ale moze i nadzieja ze jednak stary Lost powroci....poki co jednak...moje nadziej sa zludne i final tego sezonu to potwierdzil....:(
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/31 21:12:21
Sylwek chyba rzeczywiście inny serial oglądasz ;)

Locke (pod fałszywym nazwiskiem) odiwedził Walta, Kate i Jacka. I tak jak pisał Mimik to Walt pierwszy wypowiada zdanie, które świadczy o tym, że jest przekonany o tym, że jego ojciec jest wciąż na wyspie. Hurley wie że Michael nie żyje ale nie zamierza dołować tym faktem Walta.

Michael nie żyje na 100% Christian /Jacob obwiescił mu że wykonał swoje zadanie i może już sobie odejść. W sensie - umrzeć.

-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/05/31 22:05:52
Na przyszłość zastanów się Sylwek co piszesz bo tylko sam siebie kompromitujesz;) Co do Jina to sam sobie przeczysz, piszesz, że nie mógł przeżyć ponieważ nie mógł dopłynąć do wyspy, a później piszesz, że wyspa zapadła się wraz z wodami ją otaczajacymi, czyli też z wodą po której mógł płynąć JIn, ludzie przepływają Kanał LA manche, to dlaczego Jin syn rybaka nie miałby przepłynąć paru kilometrów? Oczywiste jest, że wyspa nie mogła się zapaść z tym co jest nad nią ponieważ musiałaby się też zapaść z gwiazdami, które są nad nią. Po za tym najpierw piszesz, że to dziwne, że tak łątwo heliktopter doleciał do statku, ponieważ wcześniej musiał mijać tą powłokę. Skoro jak sam(sic!) zauważasz, zę statek wpłynął w tą powłokę otaczającą wyspęto jest chyba oczywiste, że heliktopter nie musiał jej mijać, a Jin nie musiał znać dokładnego kursu jakim powinien płynąć. Co do jednego się z Toba zgodzę, ja chyba oglądam inny serial;)
medium no właśnie to zdanie Christiana mnie zastanawia, czy ,,You can go now'' to ostrzeżenie i znak dla Michaela żeby uciekał, czy tak jak piszesz fakt, że Michael wykonał swoje zadanie. Zauważ, że ja statek wybucha to helikopter jest dużo wyżej niż scenę wcześniej, Michael miałby trochę czasu na ucieczkę. A statek nie jest z papieru kilkunasto albo i kilkudziesięcio centymetrowe ściany dałyby radę wytrzymać uderzenie.
Po za tym, skoro Czarny Dym może przenosić ludzi(żołnierze Keamy, Mr. Eko) to dlaczego nie mógłby przenieść Michaela? Tak, więc sądzę, że obaj mogą żyć choć skłaniam się do wersji, że Jin żyje, a Michael nie. Gdyby Jin nie żył to Sun nie chciałaby wrócić na wyspę, tak więc albo Jin żyje, albo Locke wmówił jej, że Jin żyje.
-
Gość: Yaro89, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 22:22:15
wątpię czy Micheal i Jin przeżyli. Jeśli by tak było to albo nie mogliby wrócić na wyspę albo twórcy by mieli ogromny błąd na sumieniu :) Bo jeśli razem z wyspą przeniosłoby ludzi z łodzi to dlaczego nie przeniosło helikoptera który musiał być dużo bliżej ? Natomiast dziwne było że nikt trzecioplanowy z łodzi nie próbował się ratować.
-
Gość: stachu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/31 22:27:18
Podzielam w pewnym stopniu zdanie Chrono. Przykro, że tak długo oczekiwany finał nie obył się bez drobnych nieścisłości, o których mowa wyżej. W odcinku pojawiły się zaledwie 3 sceny, które mogły wywrzeć wrażenie na widzu. Zaliczyłbym do nich w kolejności od najefektowniejszych: motyw zniknięcia wyspy (przeszły ciarki), eksplozja statku (nie spodziewałem się, że nastąpi), a zwłaszcza poprzedzająca ją rozmowa Michaela z Christianem, oraz moment spotkania Desmonda z Penny. Spodziewałem się znaleźć Locka w trumnie, dlatego też scena nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Zwieńczenie III sezonu było dla mnie o wiele bardziej interesujące. Akcja toczyła się nieprzerwanie, obyło się bez scen mało kluczowych i naiwnych typu rozmowy Sawyera z Hurleyem, Juliet oraz motyw z powrotem śmigłowca na statek. Wydaje mi się, że finałem III sezonu scenarzyści postawili poprzeczkę na tyle wysoko, że osiągnięcie podobnego efektu przy zaledwie 14 odcinkach graniczyło z cudem. Liczę jednak, że zrekompensują nam to w kolejnym sezonie. Mimo, iż z początkiem II sezonu wyspa straciła na swej "dziewiczości", nadal chowa przed nami wiele tajemnic, na rozwikłanie których liczę od momentu obejrzenia pierwszego odcinka...
-
Gość: R-Chee, *.bater.net.pl
2008/05/31 23:38:08
Nie chcę się rozpisywać. Popieram tych, co stawiają na teorię przesunięcia wyspy w czasie, a nie przestrzeni. A dlaczego? Bo wiele wyjaśnia. Niestarzenie się Richarda czy motyw z Black Rock. Akcja świetna i wspaniale poukładana. Statek przypłynął do Wyspy, mijając to dziwne pole, bo zarówno Michael jak i Daniel znali kurs. Wyspa pochłonęła wszystko prócz helikoptera. Możliwe, że Jin przeżył, acz pozostanie to pewnie jedną z zagadek LOSTa. Michael na pewno nie żyje. "Teraz możesz odejść" - mówi wiele. Zrehabilitował się, jak obiecali scenarzyści.
Bałem się o Desmonda. 2 razy. Najpierw po rozbiciu się helikoptera (ktoś kiedyś napisał w komentach, że ponoć Desmond znajdzie się blisko Oceanic 6, ale mu się nie uda), a potem bałem się, że to w końcu jego ujrzę w trumnie.
Wyjaśnia się też sprawa, którą dla Sawyera "załatwiała" Kate. Zresztą, tak jak przypuszczałem.
Czyjaś opinia, że Widmore też mógł w przeszłości przesunąć Wyspę wydaje się nabierać sensu.
Zaskoczył mnie jedynie widok w trumnie Locka. Nijak on tam nie pasuje, przynajmniej biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg historii.


-
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/01 01:21:18
Mimik to Ty siebie kompromitujesz, bo nie umiesz czytac ze zrozumieniem, napisalem JAKIEJS wyspy, a nie wyspy rozbitkow. Skoro statek wpłynął w tą powłokę jak to nazwałeś, więc helikopter też się w niej znajdował, gdyż znajdował siępomiędzy statkiem a wyspą. Więc jak wyspa i jej tereny w około znikły to helikopter też powinien zniknąć. Jakim więc cudem 8 rozbitków się uratowało? Druga sprawa, jeżeli helikopter się nie przniósł z wyspą to statek też nie, Jin nawet gdyby ze sattku wyskoczył to by utonął, bo by nie dostał się na wyspę rozbitków, gdyż ona zniknęła. Jedyny ratunek dla niego to odnalezienie jakiejś innej wyspy, POWTARZAM JAKIEJŚ INNEJ, NIE ROZBITKÓW, albo inny ratunek to odnalezienie przez statek.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/01 01:42:05
Niekoniecznie Jin by się nie mógł uratować. Jeśli żyje mógł ewentulanie dopłynąć do wyspy. Bo tak naprawdę to chyba jednak wyspa nie drgnęła nawet o milimetr. Co jest powiedziane w filmie instruktarzowym ??? "(...) wydawałoby się że obiekt zniknął, jednak w rzeczywistości..." i kaseta zaczęła się przewijać ;)
Niezapominajmy też, że w pobliżu pływa również Daniel i rozbitkowie pontonem.
-
2008/06/01 02:04:55
po zakonczeniu odcinka abc wyemitowala reklame ktora odsyla nas do tej strony: octagonglobalrecruiting.com/ wiec bedziemy mieli co robic do 2009 pewnie:)

odcinek super, locke wcale nie musial przesunac wyspy zeby sie z niej wydostac jak ktos tu mysli...wystarczylo ze wsiadl na jakas lodke....
-
Gość: Konrad, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/01 02:41:07
dwie sprawy:
1) samo przesuniecie wyspy w czasie nie miałoby sensu, dlaczego ? skoro załatwili Keamy'ego to powinni zlikwidowac zagrozenie i nie musieliby "przenosic wyspy" ale tak nie jest, poniewaz Widmore zna wspolrzedne wyspy, dlatego wyspa przesuwa sie w przestrzeni
2) Locke nie wydostal sie z wyspy poprzez kolejne jej "przesuniecie". Gdyby tak było to nie mógłby na nią wrocic, a w ostatniej scenie Ben mówi ze Jack musi zabrac rowniez ciało Locke'a. Z tego co zrozumiałem Ben nie wraca na wyspe, on tylko kieruje tą akcją


P.S
od poczatku odcinka mozna bylo sie domyslic ze Jeremy Bentham to John Locke, przeciez Jeremy Bentham i John Locke to jedni z najbardziej znanych liberarałów i takie skojarzenie nasuwało sie natychmiastowo, bo BENtham = BEN byłoby zbyt proste i malo wyszukane
-
Gość: Alinoe, 210.74.108.*
2008/06/01 10:52:55
Sylwek:
1. Statek dopłynął w okolice wyspy - na tyle blisko aby można było szybko transportować ludzi z wyspy pontonem - z tego co pamiętam we wcześniejszych odcinkach cos o tym było (przecież uruchomili statek, który wcześniej w wyniku działań Michela stał w miejscu).
2. Wg mnie wyspa obejmuje trochę więcej niż to co wystaje z wody - musi być na czymś osadzona bo przecież nie dryfuje sobie po morzu (chodzi mi o cały twór - nie jestem geologiem- który spowodował jej wypiętrzenie)...Zatem dla mnie logiczne jest że wyspa obejmuje także okoliczną rafę (pamiętajmy o stacji Hydra, i wszystkich innych bunkrach ulokowanych głęboko pod ziemią). Natomiast to co jest powyżej powiedzmy najwyższego szczytu na wyspie niekoniecznie musi już należeć do wyspy- podaję taką wysokość bo zapewnia bezpieczeństwo np człowiekowi który w trakcie przeniesienia by podskoczyl i stracił z nią na chwilę kontakt, to samo zresztą dotyczy mieszkających na wyspie ptaków.
-
Gość: Mimik, *.net.pulawy.pl
2008/06/01 15:58:58
Nie pogrążaj się Sylwek... Jeśli wraz z wyspą nie zniknęłyby wody ją oblewające to dlaczego na ratunek rozbitkom nie popłynąłby Faraday z jego motorówką? Jest pewne na 100% że wraz z wyspą zniknęło wszystko to co jest wewnątrz tej powłoki, helikopter nie był wewnątrz. Jak już pisałem wcześniej gdyby wyspa zapadła się z wszystkim co jest nad nią to musiałaby się zapaść z wszystkimi gwiazdami, które są nad nią. Widziałeś jakąś zapadająca się gwiazdę?
-
Gość: chrono cross, 84.252.248.*
2008/06/01 19:15:22
Mimik, teraz to Ty przesadzasz i zupelnie wypaczasz sens wypowiedzi Sylwka...To co pisze Sylwek ma jak najbardziej sens, a jedyna niescislosc jaka tu widze to to, ze nie jest dokladnie okreslone jaka czesc 'okolicy' wyspy nalezy do jej terytorium i czy obejmuje ona przestrzen powietrzna a jesli tak to w jakim stopniu...That's all...
-
Gość: blek, *.tktelekom.pl
2008/06/01 20:11:05
Po takim sezonie oczekiwałem w finale czegoś niewyobrażalnego. A ten finał jakiś taki... Jak dla mnie chyba najsłabszy ze wszystkich dotychczasowych finałów - każdy powodował, że szukałem potem przez dwie godziny szczęki na podłodze, a ten - skończył się i tyle. IMO po takiej jakości wszystkich odcinków czwartego sezonu można było oczekiwać więcej od odcinka kończącego ten sezon.
-
2008/06/01 20:41:45
wydaje sie być logiczne, że micheal nie zyje, znając scenarzystów jin pewnie jakos sie uratuje, to ze pewne okoliczne wody wokół wyspy tez się przenoszą też jest logiczne, mając na uwadze hydrę, co ciekawe dan dopiero wypłynął z wyspy, nie mógł być od niej daleko, zapewne scenarzyści zaplanowali jego powrót na plaze, chcieli by wyspe opuścilo o6 wiec wprowadzili nowych bohaterów tak by można ich było pokazywać na wyspie kiedy o6 bedą w swiecie zewnatrznym. to co widzielismy w finale działo sie 3 lata od opuszczenia przez nich wyspy, na wyspie czas płynie wolniej. ben twierdził że kto przekreci kołem nie może na nia wrócic, myśle ze chodziło mu o to że nie zna jej położenia, wyspa przenosi sie w czasie i przestrzeni, no bo jak znaleść ja na wodach świata nie znając jej połozenia. dlatego wazna byla tak hydra dla bena, łódź podwodna i kabel z wody, gdyby wyspa sie przeniosla nie majac tych rzeczy nie mozna by bylo na nią wrócić, bo gdize jej szukać. wyjasnie to motyw z black rock, niedzwiedzia polarnego i logo dharmy na sacharze, swietna jest koncepcja dlaczego nie moga sie na niej rodzic dzieci, tylko ben znając właściwości wyspy powinien na to wpaść a nie wołać na pomoc juliet, wyjaśnia to również dlaczego micheal nie mógł zginąć, i jack, po prostu musiał byc na powrót w jego właściwym czasie. hipoteza o atlantydzie świetna i bardzo prawdopodobna, richard i jego ludzie to potomkowie tej cywilizacji, na wyspie czas plynie wolniej, dlatego sie nie starzeją. przykre ze scenarzysci przyznali iż na początku sądzili ze człowiekiem za kurtyną byl ben a teraz zaczynaja wierzyc ze ktos taki jak jacob istnieje. motyw z wychowywaniem przez clair syna osobiscie a jej niechec do przyprowadzenia go na wyspe niescsisly, z tego również powodu, ze na wyspie miały znajdowac sie wyjątkwoe dziecie, ben, lock, walt, aron, wiec dlaczego jacob nie chce go tam, bo dziwne by bylo by clair przyłączajac sie do niego działała wbrew jego woli. prawdopodobne jest ze lock też zakręcił kołem, coś złego co spotkało miaeszkańców wyspy to pewnie kolejny genialny plan producentów na poprawienie ogladalnosci, skoro jacob chce jacka na wyspie to po co mu pozwolił ją opuscić? żeby uwierzył i doświadczyl tesknoty za nią? nie wierze.za banalne, zwłaszcza ze w drugim sezonie picket mówi " tyle zamieszania a sheparda nawet nie było na liście", na o6 ktos po 3 latach zaczał polowac dlatego musza wrócić, nie dziwne skoro ben poluje na widmora, i to pewnie bedziemy ogladac w s5 plus obrazki jak w scenerii dharmy sawyer romansuje z juliet a dan z rudą.............
-
Gość: rafik, *.cnb.com.pl
2008/06/01 20:43:56
Finał Rewelacyjny naprawde jak dotychczas to najlpeszy odcinek ze wszystkich 4 seznów. Mnóstwo akcji, trzyma w napieciu do samego końca do ostatniej sekundy. Kto by się spodziewał, że Ben będzie czekać na Jacka w domu pogrzebowym!! heh super ;]
___________

Czasem sam nie wiem jak czytam komentarze na tym blogu dlaczego NIEKTÓRZY CZEPIAJĄ się jakiś drobnostek, dopatrują dziury w całym, w serialu tym, przecież nawet jakby jakies były to czy one sa aż tak wazne dla samego serialu i oglądalności jego?? Ludzie przecież to do niczego nie prowadzi takie coś, równie dobrze można w każdym odcinku "Mody na sukces" dopatrywac się nieścisłości czy błędów w scenariuszu...
___________

Czasem wydaje mi się, że nie wiem jakby było coś dobre, niesamowite to i tak ktoś się dopatrzy w tym czegoś dziwnego, jakiś błędów czy coś w tym rodzaju i później mówi, że np. nie tego się spodziewał, że on by to inaczej rozegrał, albo że to schodzi w złą stronę i już nigdy nie powróci do tego serialu...
___________

Lost rządzi na całej szerokości i we wszsytkim przebija inne seriale oryginalnością i innowacyjnością...

Pozdrawiam

Ps. W ankiecie nie można oddać głosu na odcinek. Dlaczego?
-
2008/06/01 21:03:58
drobnostki są wazne dlatego ze serial jest dla widzów, wiec ma być doprawcowany w całości, płacimy za niego, wiec zarzuty, np. wobec efektow specjalnych są uzasadnione, serial ma być ciągłością, wpadki nie powinny sie zdarzać zwłaszcza takie w których scenariusz przeczy sam sobie, lost jest swietnym serialem, ale nie należy byc w niego wpatrzonym jak w swiętosc, a jezeli nie wiedza producenci co z nim robic to przykre, jesli na bieżaco wymyslaja zakonczenia i wyjasnienia tego co pokazali, tak jak w przypadku sezonu drugiego i wprowadzeniu grupy z ogonu którą potem wybili do nogi, ostał sie tylko bernard. i tak jak z benem i jacobem, i z próba zabicia sheparda przez bena na początku serialu, bo skoro ben steruje czarnym dymem to probował go zabic, tylko po co skoro wiedział że ma raka i tylko on moze go uratowac, i to ze jacob ktory wie wszystko zeslal benowi raka nie przewidział ze spadnie mu z nieba neurochirurg, a to dlatego ze wtedy producenci nie planowali zadnego jacoba, pomysl na niego pojawil sie pozniej i to jest złe w loscie, pomimo ze jest dobrym serialem
-
Gość: VeR , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/01 22:13:25
Witam. Moim zdaniem, Jin mógł przeżyć (bardzo prawdopodobne) gdyż podobnie jak Dan znajdował się w wodzie mającą najbliższy kontakt z wyspą, którą przeniesiono. Helikopter nie mial tej styczności będąc na znacznej wysokości, z tąd brak przemieszczenia heli i załogi. Michael raczej już odwalił kitę, "jesteś wolny" czyli możesz umrzeć. Sun wspólpracuje z Benem, i świetnie zgrywa jana przed Widmorem, tylko po co? a może Sama chce znaleźć drogę aby dotrzeć na wyspę? Claire nie chce Aarona na wyspie gdyż legenda fanów głosi że "wybrańcy wyspy" gdyby znaleźli sie jednocześnie na wyspie spowodowało by niezłą rozróbę, nie wiem czy oglądaliście film instruktarzowy do Orchideii ale za wszelka cene nie wolno dopuscic do kontaktu obiektów z dwóch różnych czasów. LINK : youtube.com/watch?v=bSZVkch09Qg . John Locke mógł się znaleźć poza wyspą ażeby znaleźć i sprowadzić O6 spowrotem, a wydostał się z niej znanymi tylko "innym" sposobami (współrzędne itp) lub z pomocą Daniela. Desmond nie mógł być w O6 lub O7( jak to ktoś sugerował że sie otarł o bycie w drużynie) gdyż on wogole nie znajdował sie na pokladzie Oceanic 815. O6 prawdopodobnie jest przesladowane przez Tego łysego czarnego (nie pamietam jak on mial) ktory wynajął Naomi i kminił z Lockiem w szpitalu. Tylko czego on może chcieć? żeby trzymali usta na kłódkę? Co do Kate, to wezmą ją pewnie kijem w Łeb, w worek i dawaj na wyspe :-) Nie wiem jeszcze jaki zwiazek z Wyspa maja liczby Grubego te z Bunkra 1. Może jakiś szyfr? jakiś wzór dzięki któremu wyspa sie przemieszcza? i czemu akurat Grubego prześladują? Czemu tylko on Widzi zdechlaków? Sprawą zagadkową jest jeszcze co robił Walt na wyspie pod koniec 3 sezonu kiedy dyrygował Lockiem. Czyżby wizyta służbowa? To wszystko prawdopodobnie wyjaśni sie w 5 lub 6 lub 9 albo i w 12 sezonie :-P tyle z mojej strony :-)
-
Gość: VeR, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/01 22:16:08
aaa i jeszcze! Przecież na filmiku z orchideii (link w poscie wyżej) pokazuje jak króliczek pojawia sie na szafeczce, a Najprawdopodobiej z szafeczki sie chyba nie teleportuje w czasie tylko w tym pomieszczeniu co ben kładł tam złom "Time Machine", wiec jak kroliczek sie znalazł na szafeczce? Znaczy że obiekty nie tylko idą w inny czas ale i w inne miejsce.
-
Gość: bzioch, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/01 22:40:43
Hmm a moze to Lock jest Jacobem tylko w innym wymiarze czasowym i dlatego jego ciało trzeba sprowadzic na wyspe (ten co siedzial na krzesle i jak sie Lock do niego zblizyl to sie zaczelo dziac) Ale pewnie pisze tak dlatego ze to moja ulubiona postac i myslalem ze Jack i Lock dozyja do konca serialu
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/02 09:54:32
Jednak Locke nie jest Wybrańcem, bo opuścił wyspę i wyspa pozwoliła mu umrzeć. Mam nadzieję, że jednak nie pójdą w klimaty s-f, tylko powróci prawdziwa metafizyka.
-
Gość: Miras, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/02 10:29:32
Finał IV sezonu - totalne rozczarowanie. Z fajnego serialu zrobił się niskobudżetowy film akcji. Jak ktoś już wspomniał wyżej, efekty specjalne jak z kina lat 60 - psują obraz całości. Na odległość śmierdzą oszczędnościami finansowymi producentów, niepoważne traktowanie widza.
Epizod Keamyego - "zabili go i ucieł" - poziom scenariusza jak w MacGyver - żenada.
A gdzie sie podział ten zapowiadany Cliffhanger ?? To że poszło coś nie tak na wyspie po wydostaniu "Oceanic 6" to wiadomo było już po finale III sezonu.

Wytłumaczcie mi jedno, dlaczego oni muszą kłamać, że reszta nie przeżyła katastrofy, przed kim ich chronią?, przed Widmorem - przcież on wie że reszta rozbitków żyje, więc jeśli ujawniliby szczegóły katastrofy to niby w jaki sposób miało to zaszkodzić reszcie?
-
Gość: franz, *.eranet.pl
2008/06/02 11:37:28
Jeremy Bentham (ur. 15 lutego 1748 w Londynie, zm. 6 czerwca 1832 tamże), angielski prawnik, filozof i E K O N O M I S T A ponadto dżentelmen i ekscentryk

'the economoist' - coś Wam świta ?? chyba można się domyślać na kogo polował sayid ;]
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/02 13:35:27
@franz - sugerujesz, ze Ben chciałby zabić Locke'a po opuszczeniu wyspy? Ewentualnie, że Jacob mu kazał... To by oznaczało jedno - albo on, albo Jacob ma ostra paranoję :)
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/02 15:23:47
Miras - nie wiem co Ci tak efekty specjalne przeszkadzają. Były przyzwoite. Raptem dwie sceny, które w żaden spoób nie wpłynęły na jakość serialu. Wybuch bomby to nie jest jakieś zajwisko estetyczne którym należy się zachwycać. Było BUM i tylko o to chodziło. A sceny tuż przed wybuchem i zaraz po były bardzo emocjonujące. Zgodzę się z Tobą odnośnie Keamiego. Naiwne że INNI nie upewnili się że mięsniak nie żyje.

Jesli chodzi o kwestie dlaczego rozbitkowie kłamią. No cóż gdyby w realnym świecie 6 ocalałych z katastrowy zaczęła opowiadać że byli na wyspie, gdzie jest czarny dym, łodzie podwodne, podziemne i podowdne bunkry, niedźwiedzie polarne, i że wyspa znikneła - to zapewniam Cię że uznano by to za jakiś syndrom pourazowy i cała szóstka wylądowałaby w Santa Rosa.
Bohaterowie są przekonani że muszą kłamać aby chronić swoich przyjaciół przed Widmorem. Oni nie wiedzą tego co my. Dla nich sprawa jest prosta. Gdyby powiedzieli całemu światu że jest taka wyspa i świat by uwierzył zaczełyby się poszukiwania na szeroką skalę. Oni nie wiedzą czy to nie rozzłości choćby samych mieszkańców wyspy i że ci nie pozabijają rozbitków którzy zostali. Bohaterowie wiedzą znacznie mniej niż my widzowie. Nie są pewni niczego i nikogo. Logiczne że będą kłamać odnośnie wyspy.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/02 16:19:14
medium - tym bardziej nie rozumiem kłamstw O6, a zwłaszcza Jacka. Obiecał wszystkim, że ich uratuje więc w jego interesie było nagłośnić sprawę i zorganizować pomoc i poszukiwania. To że kłamie i milczy ma przeszkodzić Widmorowi?, niby w jaki sposób? Przecież Jack wie, że to Widmore kazał ich zlikwidować a jeśli ujawniłby całą mistyfikacje z samolotem to Widmore miałby niezłe kłopoty.

Piszesz, że uznaliby ich za obłąkanych po ujawnieniu prawdy, owszem masz rację, tylko po co opowiadać jakieś szczegóły z wyspy?? Wystarczyło powiedzieć że reszta się uratowała i czeka na pomoc na wyspie, a drogę do wyspy zna pan Widmore, który odpowiedzialny jest za ich fałszywe uśmiercenie. Przecież Widmore nie ma kontroli nad wyspą nie trzyma reszty rozbitków jako zakładników.
O6 ujawniając się i nagłaśniając sprawę przynajmniej w taki sposób mogliby pomóc pozostałym na wyspie. Co to milczenie im daje?. Kupy się to nie trzyma !!!

A sceny z Keamim to kicz filmowy aż się oglądać odechciało - COMMANDO BIS, Said tak doświadczony żołnierz zapomniał że gość ma kamizelke, zwłaszcza że kilka scen wczesniej wbił mu nóż dobrze celując w bok gdzie go kamizelka nie chroniła
-
Gość: pyton12, *.acn.waw.pl
2008/06/02 19:06:55
Człowiek który wykopuje prawie 400 ciał i umieszcza je w Boeingu 777 na dnie ocenanu, chyba nie bardzo się przejmuje opinią publiczną, Jack kłamiąc nie tylko chce chronić pozostałych rozbitków (wciągu kilku dni od wylądowania Naomi stracił więcej ludzi niż przez 90 dni przed nawiązaniem kontaktu), ale też chce chronić ocaloną 6. Sądził że zanim zdążyli by zwołać konferencję i wyjawili prawdę to już by nie żyli, pozatym oni nie okłamują Widmora (patrz flashforward Sun), ale resztę świata w tym też rodziny rozbitków. Z resztą to klamstwo nie bardzo podobało pozostałej 4.

Mam pytanie: czy może ktoś ma pomysł odnosie osób ktróre według Oceanic 6 zgineły na wyspie Membata, to dośc ciekawe dlaczego tak powiedzieli. Jack mówił że uratowło się 8 z nich czyli na wyspie zgineły 3 osoby. Bo w momencie katastrofy Kate była w "ciązy", więc nie liczymy Arona?
-
Gość: Bydlax, *.tp.unicity.pl
2008/06/02 19:30:30
No to Lost stracił jednego widza. Mogli nie ubijać Lock-a
-
Gość: , *.rene.com.pl
2008/06/02 21:32:56
Locka i tak wskrzesza...
-
Gość: Miras, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/02 21:37:55
pyton12 - Widmora może nie obchodzić opinia publiczna, ale profanacja 400 ciał i sfingowanie śmierci pasażerów samolotu to raczej FBI by nie przeoczyła i cały jego majątek by nie pomógł w uciszeniu sprawy.
Cały czas byłem przekonany, że Ci którzy uratowali O6 szantażują ich i mają zakładników na wyspie, dlatego ta szóstka milczy a tu jakaś bzdura się zrobiła, z pomocą pieniedzy Penny mogli zrobić wszystko, schować się, zrobić konferencję prasową i nie wiem co jeszcze. Jakby Widmore był takim "bogiem" na ziemi to by wiedział, że córka wyruszyła rozbitkom na pomoc. Garstka ludzi z wyspy potrafiła wykończyć w kilka sekund jego ekipe a Jack nagle się wystraszył gościa mając całą opinie publiczną za sobą.
Przecież Jack jak miał opuścić wyspę w III sezonie obiecał Kate że jak tylko odzyska wolność zorganizuje pomoc i wydostanie wszystkich z wyspy, nagle zmienił zdanie i nic nie robi, dalej nie wiem przed kim ich chroni?
-
Gość: koti, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/02 22:23:06
Sprawa wygląda moim zdaniem następująco: Widmore nie wie, co się stało na wyspie. Wysłał grupę ludzi, nie wrócił ani jeden. Nie wie również, ile osób przeżyło katastrofę samolotu - wersja O6 zakłada, że już nikt tam nie żyje, więc Widmore nie musi wysyłać ekspedycji która by ich wyeliminowała. Ta wersja zakłada obopólne porozumienie i zmowę milczenia: Widmore daje spokój O6, O6 nie wspomina o roli Widmore'a.
Pozostają oczywiście pod znakiem zapytania knowania Bena i intryga poza wyspą, jak również "odwieczny" konflikt tych dwóch sił, ale tutaj nie ma co kombinować, czuję że scenarzyści zgrabnie z tego wybrną.

Odcinek trzymał mnie w napięciu i ogólnie oglądało się bardzo dobrze, chociaż parę spraw mnie rozczarowało. Ocena końcowa: 8/10.
-
Gość: koti, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/02 22:25:58
* intryguje mnie sprawa z Milesem i Charlotte. Dlaczego zdecydowali się zostać, głównie ten pierwszy? Czyżby rudowłosa była rdzennym mieszkańcem wyspy? Albo jej rodzice należeli do Dharmy? (stąd te jej poszukiwania na pustyni - szukała swojej przeszłości...).
-
Gość: koti, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/02 22:29:57
** jeszcze jedno (przepraszam, że tak się rozszczepiam ;)). Pas, który Ch. znalazła podczas wykopalisk podsuwa dwie sugestie:

1) Wyspa rzeczywiście "przenosiła się" - m.in. na tę pustynię.
2) Symbole, którymi Dharma oznaczała swoje stacje została zaczerpnięta po jakiejś cywilizacji (atlantydzkiej? :)) - tej samej, która zbudowała wielką stopę, tajemniczą "świątynię" i odkryty w dzisiejszym odcinku mechanizm.

Jedno nie wyklucza oczywiście drugiego :]

Co o tym sądzicie?
-
Gość: spox_man, *.199.vip-net.pl
2008/06/02 23:04:25
Scena spotkania Desmond & Penny..bezcenna. Przepiękna scena powrotu rozbitków. Tak rozczulającego materiału w LOST nie było od lat. Do tego genialna muzyka. Ta świetnego odcinka sobie nie wyobrażałem.

10/10 zasłużone
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 00:21:41
Bydlax = nie traktuj LOST tak naskórkowo. Locke jest jedną z najważniejszych osób w serialu. LOST to serial oparty na podróżach w czasie i autokorekcie wszechświata. będę powtarzał to do znudzenia - bo tak jest :)
Sam tytuł finału jest bardzo przewrotny. Na polski chyba najlepiej go przetłumaczyć jako "Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej". O ironio sądzę że ten tytuł nie mówi o rozbitkach którzy powrócili do świata zewnętrznego tylko o Johnie Locku który wrócił do swojego domu jakim jest wyspa. Bo John Locke był już na wyspie, byc może wielokrotnie w poprzednich liniach czasu. Powiedzonko Desmonda: "Do zobaczenia w innym życiu bracie" jest niemal kwintesencją LOST. Dlaczego młody Locke rysował Dym na rysunku, dlaczego odwiedzał go Richard Alpert i robił mu testy, która rzecz już do niego należy, dlaczego powiedział do niego "Welcome home"? Dlaczego Ben mówi do Locke'a "Przepraszam że uczyniłem Twoje życie tak żałosnym" - nie chodzi mu przecież o życie na wyspie tylko o całe jego życie. Zaczynam naprawdę wierzyć że Jacob to Locke z przyszłości. Locke był na wyspie w "poprzednim życiu" (linii czasowej) jednak zrobił coś niedobrego. Richard podróżował w czasie aby wywołać w jego życiu zmianę, która sprawi że tym razem sprawy potoczą się inaczej. Dlatego się wkurzył gdy John wybrał nóż. INNI nie chcą Locke zakompleksionego mżonkami o byciu herosem. INNI chcę Locke'a "naukowca". Niestety coś mi się wydaje że i tym razem się nie powiodło skoro Locke opuścił wyspę i powiedział Jackowi że po ich odlocie stało się coś strasznego. Wydaje mi się że aby sprawy potoczyły się dobrze Locke potrzebuje oponenta w postaci Jacka. Potrzebuje go aby poddawał w wątpliwośc jego własne sądy i wierzenia.
MIRAS - Widmore jak najbardziej mógł nie wiedzieć o poszukiwaniach Penny, bo to jego córka a pod latarnią najciemniej. W tej chwili podejrzewam że sam Widmore nie wie gdzie jest Penny. Zerwała z nim wszelkie kontakty. Dlatego powiedział do Bena - że nigdy jej nie znajdzie (bo sam nie wie gdzie ona jest) Myślę że Penny i Des są na wyspie. Widmore szuka wyspy, Ben szuka Penny - oba cele są w jednym tak niedostępnym miejscu. Wydaje mi się że Des i Penny to Adam i Ewa (te dwa kościotrupy) To będzie piękny i dramatyczny koniec ich miłości. Sądzę że w LOST słowa nie są rzucane na wiatr i skoro Ben powiedział że zabije Penelope to dopnie swego.

Wracając do 6 Oceanic - nawet gdyby wskazali na osobę Widmore nic by to nie dało. On by się wszystkiego wyparł a wyspy jak nie było tak nie ma. Mówicie że mogli nie wspominać o tych wszystkich dziwnych wydarzeniach na wyspie . HELLO!!! Wyspa jest niewidzialna, podróżuje w czasie i przestrzeni - to wystarczy aby zniechęcić poszukiwaczy i sprowadzić na siebie podejrzenia o niepoczytalność.

PYTON12 - o tych pozostałych 3 osobach było w odcinku z rozszerzoną konferencją prasową. Jack podał że 3 osoby które umarły na wyspie to Charlie, Boone i Libby. Ten wątek jest trochę naiwny, bo rodziny ofiar zapewne zarządałyby powrotu na tą wyspę (na której niby byli rozbitkowie) oraz dokonania ekshumacji zwłok. A wiemy że żadnych zwłok by nie znaleziono.

Charlotte urodziła się na wyspie. Daniel i Miles również na niej byli - są podróżnikami w czasie. Miles nie ma żadnych zdolności rozmowy z duchami. Jego zdolność to raczej umiejętność widzenia rzeczy z poprzednich linni czasowych. To że w pierwszym jego flashbacku zdjęcia zmieniły swoje ułożenie na ścianie nie oznacza że zmieniły się podczas jego pobytu. Nie on po prostu wchodząc do tego pomieszczenia widział część rzeczy tak jak były rozmieszczone w innej , pierwotnej linni czasowej. Dopiero wychodząc zobaczył je tak jak w rzeczywistości (w tej chwili) wiszą. Bo różnice między liniami czasowymi są bardzo subtelne.A dlaczego? Bo wszechświat dokonuje autokorekty i naprowadza nawet najbardziej zmienione wydarzenia na swój pierwotny tor. Cały LOST będzie się opierać na tym czy ostatecznie uda się bohaterom pokonać korekcyjną moc wszechświata czy nie.
-
Gość: mustafa, *.171.16.212.crowley.pl
2008/06/03 00:24:07
Ty, Miras, od MacGyvera to sie odwal, poziom scenariusza jest w nim lepszy niz w tym finale.
-
Gość: Miras, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/03 01:55:33
medium - dlaczego ujawnienie przestępstwa Widmora nic by nie dało? Przecież Tom pokazał Maichaelowi dowody: zdjęcia, rachunki. Lapidus rozpoznał oszustwo i jest świadkiem w sprawie, poza tym samo istnienie O6 jest już niezbitym dowodem oszustwa, niby jakby miał się Widmore wykręcić z tego? Mogli go pogrążyć bez problemu.

Zgadza się, że wyspy nie udało by się znaleźć, ale zwrócenie uwagi na Widmora nie pozwoliłoby mu na dalsze poszukiwania wyspy, jeżeli w ogóle nie skończyłby w więzieniu. Zresztą Jack wie, że wyspa została przesunięta i Widmore jej nie znajdzie, więc po co ten cyrk z milczeniem tylko rozgłos może zapewnić im bezpieczeństwo (tak się przecież stało, jedni z najbardziej rozpoznawalnych ludzi w stanach)
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 02:46:46
Widmore był pod specjalną obserwacją konkretnych ludzi z wyspy. To że oni zdołali zdobyć dowody nie znaczy że komuś innemu by się to udało. Wiedzieli czego szukają. Dla reszty osób byłoby trudno powiązać ze sobą choćby dwa proste fakty z tej łamigłówki. Wszystkie dowody zapewne przepadły. Tom nie żyje, statku nie ma a fałszywy samolot tkwi w głębinach. Żadnych dowodów. Poza tym Widmore, Ben, INNI, Locke, Abaddon nie chcą aby ktoś inny odnalazł wyspę. Nie zdziwiłbym się gdyby sam Locke zagroził powybijaniem wszystkich na wyspie gdyby 6 póściła parę z ust. To że szóstka jest znana w ogóle ich nie chroni. A wręcz przeciwnie bardziej naraża. Na świecie są setki niewyjaśnionych zbrodni. Gdyby 6 Oceanic zaczęła za bardzo fikać bez problemu Widmore zlikwidowałby ich jak kaczki na strzelnicy. To dlatego gdy Hurley odwiedził Sun w Korei i zapytał czy ktoś jeszcze przybędzie, a ona odpowiedziała, że NIE - a on "to dobrze".Powiedział tak dlatego że szóstka oceanic jest stale obserwowana. Starają się a przynajmniej przez jakiś czas starali się udawać że utrzymują ze sobą sporadyczne kontakty i niczego nie planują. Tym czasem jak wiemy jest inaczej. Chyba to nie przypadek że pakiet kontrolny firmy Paik został wykupiony z 5 róznych banków.
Po prostu nie ma takiej opcji żeby ktoś mnie przekonał że w realnym świecie opowiedzenie historii o niewidzialnej wyspie i oskarżenie jakiegoś miliardera dałoby jakiś efekt. Nawet nie wiem jak miałoby niby brzmieć oskarżenie. Oskarżam Widmore'a o co??? Chyba tylko o to zbeszczeszczenie cmentarza w Tajlandii. Z czego uważam udałoby mu się bez problemu oczyścić. Po prostu nie ma żadnych dowodów nie ma żadnego logicznego punktu zaczepienia dla zwykłych osób,które nie doświadczyły wyspy, nie oglądały tych cudów niewidów.
-
Gość: Miras, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/03 08:32:26
Jak to żadnych dowodów nie ma?? :) Skoro Tom miał kopie faktur, to gdzieś są oryginały, w ogóle nie wiem po co Widmorowi rachunki za samolot, łódź i transport, to dokumentacja przestępstwa. A ludzie którzy pracowali przy mistifikacji, też ich wszystkich Widmore zabije? Lapidusa i O6 również? Film z nagraniem jak katuje jednego z ludzi Bena, troche dużo tych dowodów, więc skąd myśl że ciężko byłoby je zdobyć ?? Skoro Widmore, Ben, INNI, Locke, Abaddon nie chcą aby ktoś inny odnalazł wyspę na pewno będą unikali rozgłosu na temat tej sprawy, a zabicie O6 to woda na młyn dla mediów.
Naiwnie brzmi, że nie ma żadnych dowodów istnienia wyspy, przecież tam pracowali ludzie, dostarczano im zaopatrzenie, ktoś to musiał produkować, transportować, istnieje przecież oficjalnie fundacja Hanso, bez wsparcia z zewnątrz DHARMA przestałaby istnieć.
Boje się, że wyjdzie z tego kolejna głupkowata teoria spiskowa, w której bierze udział sam prezydent USA.
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 09:46:08
Ile tu naiwniaków, ślepo wierzących, że to Widmore podłożył wrak... Taaa, jasne, a świnie latają.... To, że pojawiła się Pen i zawiozła ich do Indonezji było idealnym rozwiązaniem - trzeba było zaufać (choć być może to był plan samego Widmore'a - dlatego Ben chce zabić Penny). Przecież pojawili się na indonezyjskiej wyspie 2 tygodnie po słynnym tsunami. Jaki problem wcisnąć kit, że nie mają nic wspólnego z lotem 815, że są turystami, którzy uciekli w dżunglę przed zabójczą falą? Nowa tożsamość, zgrabna bajeczka, że fale zabrały ich bliskich (ciała zeżarły rekiny)...
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 09:49:59
Bajka, że to Widmore podłożył wrak, to robota Othersów - na zlecenie ludzi, którzy przysłali na wyspę prawdziwy 815. To się bardziej trzyma qpy, niż wersja, że to zrobił Widmore :P Bo juz dawno zaopiekowaliby się nim agenci służb specjalnych - skoro Othersi potrafili zdobyć dokumenty bez większego problemu, to jaki problem miałyby służby specjalne. A poza Widmorem jest jeszcze cała Hanso Foundation - główny sponsor Dharmy, jakby nie patrzeć :P I ktoś cały czas dostarcza żarcie, a fałszywych dokumentów Ben sobie nie wydrukował na domowej drukarce :P
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 09:54:52
Widmore nie wie, co stało się na wyspie? Dzieciątka, nie rozśmieszajcie mnie, bo zajadów dostanę... A co powiedział do Bena o śmierci Alex w 04x09? Wyglądało, jakby dokładnie wiedział o wszystkim - a jakich bzdur Ben nagadał Keamy'emu, co się skończyło śmiercią Alex - nie mogła przekazać mu Sun. Z osób, które opuściły wyspę, wiedział to tylko Frank. Mogę się założyć, że Lapidus pracuje dla Widmore'a i to od dawna. Dlatego ktoś się postarał, żeby lot 815 miał innego pilota.
-
Gość: Miras, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/03 12:03:05
Jeżeli kogokolwiek O6 się obawia to tylko samego Bena, cały czas kłamie i pociąga za wszystkie sznurki, jak zwykle przekręcił Locka i robi z nim co chce a on myśli, że jest wyjątkowy, po raz kolejny marnie skończył przez swoją naiwność.
To Ben szantażuje Saida i zmusza do współpracy w zamian za ochronę rozbitków. Przecież to on ma ich w garści nie Widmore.

Tak się zastanawiam po co w ogóle Widmore (lub Ben) podstawił wrak samolotu? Bał się, że ekipa ratunkowa znajdzie przypadkiem wyspę? Tak łatwo się na nią natknąć?
-
Gość: Pyton12, *.pentor.pl
2008/06/03 12:58:20
Medium - "bo rodziny ofiar zapewne zarządałyby powrotu na tą wyspę (na której niby byli rozbitkowie) oraz dokonania ekshumacji zwłok" to właśnie miałem ma myśl: nikt nie pytał ich o przyczynę śmieci tej trójki i w ogóle dlaczego wymyśli tę historię o zgonach na wyspie. I małe pytanie odnośnie "odcinka z rozszerzoną konferencją prasową" ,bo z ręką na sercu przyznaję że musiałem tą scenę przegapić.
-
Gość: sebasamurai, *.gellwe.pl
2008/06/03 13:25:18
A czy nikogo z was nie zdziwił rozmiar tratwy ratunkowej jaką Desmond wyrzucił ze śmigłowca? :) Z tego mógłby się co najwyżej rozwinąć dziecięcy ponton lub materac namiotowy, a nie tratwa ratunkowa na 6 osób... Taka tratwa mieści się w specjalnej "beczce" o wymiarach jakieś 1 x 1,5 m ;)

Odcinek ogólnie bardzo dobry, scena Desmonda i Peny ....
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 14:04:02
Mras - jakies rachunki zakupu czegoś to żaden dowód. WIdmore może kupić sobie piętnaście frachtowców i dziesięć odrzutowców i nikomu nic do tego. Ma do tego prawo jeśli ma pieniądze. Nie ma to żadnego związku ze sprawą. Zbeszczeszczenia cmentarza nikt by mu nie udowodnił. Poza tym te rzekome dowody były w rękach INNYCHi. 6 oceanic nie ma do nich dostępu. Wiedział o nich tylko Michael. No teoretycznie wie Sayid i Desmond bo im Michael opowiedział. Ale w materialnej formie 6 nie jest w stanie przedstawić żadnych dowodów. To słowo piątki paranoików przeciw milionerowi. A Ben i INNI z pewnością nie ułatwią im zadania bo nie chcą aby ktoś dowiedział się o wyspie. Poza tym dziwi mnie że masz taką pewność iż to Widmore ustawił samolot. Mi to równie dobrze pachnie Benem. Uwierzcie mi Ben nie zaakceptował sowjej porażki. Locke jest pionkiem w jego grze. Celem Bena jest powrócić na wyspę i znów byc liderem.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 14:07:55
uśmiany - ty naprawdę wierzysz że ktoś zaplanował katastrofę prawdziwego lotu 815???

Katastrofa samolotu była wynikiem autokorekty wszechświata.
-
Gość: Spinaczneo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/03 14:52:10
Boze czemu mi sie wydaje, że ten Lock to jakiś malo Lockowaty, nie wydaje wam sie, że to poprostu ktoś bardzo podobny?
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 15:02:58
Oczywiście, to przypadek, że Desmond nie wpisał kodu - aż dziw bierze, że ktoś jeszcze w to wierzy :)
Othersi chcieli Locke'a, Othersi chcieli Aarona - ich ekipa będąca poza wyspą załatwiła upadek samolotu. Ktoś się postarał, żeby Frank nie pilotował tego lotu. Jeśli mieli "wtyk" w Oceanic, Frank wcale nie musiał się schlać, żeby zapadła decyzja, że poleci Seth Norris. Gdyby to Widmore podłożył fałszywy wrak, oznaczałoby, że... on stoi za upadkiem oryginalnego 815. Co by oznaczało, że ma dobre w"wtyki" na wyspie, a Jacob jest durniem, że tego nie wykrył. I teraz by oznaczało, że w każdej chwili "namierzy" wyspę, wbrew temu, co mówi Ben w 04x09. Czyli przesuwanie wyspy jest bez sensu, a kółeczko z Orchidei Ben może sobie wsadzić w zadek.
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 15:10:36
@Miras - oczywiście, że to Ben cały czas kręci akcją i manipuluje, bo chce wrócić na wyspę. Widmore jest "Tym Złym"? Wcale się nie zdziwię, jak się okaże, że tylko Frank pracuje dla Widmore'a, a reszta załogi Kahany, to wzajemnie się zwalczające frakcje w Hanso Foundation. Ponieważ Widmore wspiera jedną z frakcji, jedna i druga strona twierdzi, że "pracuje dla Widmore'a". Kapitan twierdził, że pracuje dla Widmore'a, Keamy też - przynajmniej jeden z nich kłamał. Kto wrzucił kartkę "Nie wierzcie kapitanowi"? Kto otworzył drzwi? Michael? Raczej Frank :) Udając nieskomplikowanego pijaczka, może sobie naprawdę dużo pozwolić, bo nikt nie będzie zwracał na niego uwagi i nie podejrzewał że to on.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/03 16:12:03
usmiany napisał: "Oczywiście, to przypadek, że Desmond nie wpisał kodu - aż dziw bierze, że ktoś jeszcze w to wierzy :)"

Czyli co??? Twoim zdaniem Desmond specjalnie nie wpisał kodu czy też źle zbudowałeś zdanie ;)
-
Gość: Miras, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/03 16:32:55
medium - co ty wypisujesz? Rachunek to nie dowód ???, po nagłośnieniu sprawy przez O6 i znalezieniu dowodów zakupu i rachunków za transport służby specjalne nie poukładały by tego w całość ?? "Inni" znalezli bez trudu dowody a FBI miałoby z tym problemy mając wyłożoną "kawe na ławe"? Zakup samolotu to nie zakup samochodu gdzie możesz rżnąć głupa że Ci ukradli :). Poza tym mystyfikacja śmierci 324 osób nie zainteresowałaby opini publicznej a co za tym idzie organów ścigania? Byłby to najwiekszy światowy news przez kilka tygodni. Proces Kate wzbudził tak duże zainteresowanie a co dopiero byłoby po ujawnieniu takiej bomby !!!
-
Gość: , *.89-161.tel.tkb.net.pl
2008/06/03 19:25:55
mógłby mi ktoś powiedzieć do którego momentu kończy się part 2 i w jakim momencie zaczyna się part 3?
-
Gość: europe, 193.111.12.*
2008/06/03 20:26:01
ciekawostki piszecie, ale najlepiej czyta sie "medium" - ma dobre podejscie do tematu. Z innych wypowiedzi mozna skonfabulowac opowiesc sensacyjna z 'FBI' na czele, ale bezsprzecznie kazdy z Was cos wnosi do ogolnej interpretacji serialowych zawilosci ;)
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 00:29:13
Miras doceniam Twój upór i polemikę ale ani ja nie przekonam Ciebie ani Ty mnie :)

Większość ludzi zainteresowanych wyspą nie chce ujawnienia wiedzy o niej. Ludzi pracujących dla tych osób można zastraszyć, przekupić lub najzwyczajniej w świecie wprowadzić w błąd lub ukryć przed nimi prawdziwe cele działań np. Pilot zrzucający paczkę z żywnością na środku oceanu mógł absolutnie nie wiedzieć po co to robi i co jest w środku. Wystarczy że dostał odpowiednie wynagrodzenie a nie zadawał zbędnych pytań. Dodać do tego wszystkiego jak bardzo niedorzecznym jest fakt istnienia takiej wyspy i mamy idealne pole do działania.
Wyspa jest dla zwykłych smiertelników czymś niedorzecznym więc jak można oskarżyć Widmore'a o cokolwiek skoro wszystko się sprowadza do powiązań z wyspą, która w świecie jaki znamy - nie ma prawa istnieć. Bo zapewniam Cię że choćby 100 osób mówiło mi historię o wyspie to uznałbym to za zbiorową histerię a ich za wyznawców jakiejś nowej sekty.
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 07:38:12
Mam wrażenie, że niejaki "medium" to sam Ben Linus :D Z wyciętego fragmentu instruktaża dla Swana wynika wręcz wprost, że można było sobie urządzić pogaduchy ze światem zewnętrznym. Więc? Ktoś mógł kazać Kelvinowi ruszyć tyłek poza bunkier i zrobić to w taki sposób, by Desa sprowokować do wylezienia za nim. Ponadto jest JEDNA rzecz, która powoduje, że bajka Linusa nie trzyma się kupy. Widmore podkłada wrak i wysyła Kahanę na wyspę, by wytłuc wszystkich żyjących rozbitków. Tak? Odpowiedz mi na pytanie, skąd Widmore wiedziałby, że: lot 815 rozpirzył się akurat na Tej wyspie, o którą chodzi, po drugie - jacyś ludzie jednak przeżyli. A co do rachunków - badania że siostra Juliet jest chora na raka też ładnie wyglądały. Tylko, że z nich wynikało ni mniej ni więcej, że Rachel jest... facetem.
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 07:41:26
medium - jeszcze jedno - logika ci szwankuje - Widmore chce ZNALEŹĆ wyspę, a nie utrzymać jej istnienie w tajemnicy. To Othersi są zainteresowani tym, by świat nie wiedział o wyspie. Czaisz różnicę? Kto byłby zatem bardziej zainteresowany podkładaniem wraku na drugim końcu świata, by odwrócić uwagę od lokalizacji wyspy? Ben & Company :D
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 09:58:35
uśmiany

Twoja teoria spiskowa jest naprawdę urocza. Gdy samolot rozpada się na oczach INNYCH - Ben jest totalnie zaskoczony. Każe Goodwinowi i Ethanowi infilrować ocalałych i robić listy pasażerów. Po co miałby to robić skoro Twoim zdaniem sam zaplanował katastrofę. Czemu w ogóle miało służyć sprowadzenie rozbitków na wyspę. John Locke to wróg numer jeden Bena. To przez niego stracił swoją pozycję lidera. Po co chciałby sprowadzać go na wyspę??? Rozbicie się samolotu na wyspie komplikuje całe życie Bena, dziwne że tego nie widzisz. Poza tym plan z wywabieniem Desmonda ze Swana aby nie wcisnął przycisku jest idiotyczny. Nie prościej by było gdyby Kelvin go ogłuszył i poczekał aż licznik dojdzie do zera. Nawet ktoś z Innych mógłby przyjść i unieszkodliwić Desa. Albo uwięzić Desa w jednym pomieszczeniu za pomocą tych opadających do dołu drzwi. Liczenie na to że może jakoś się uda go wywabić z hacza i że nie powróci zanim licznik dojdzie do zera jest idiotyczne.
Nie wiem dokładnie skąd Widmore wiedział o katastrofie samolotu na tej konkretnej wyspie. Ale facet zorganizował regaty dookoła świata aby ją znaleźć. Kiedy Desmond zniknął (prawdopodobnie w jego łodzi (ktora należała do męża Libby, który prawdopodobnie zginał szukając wyspy dla Widmore' - było zainstalowane urządzenie monitorujące trasę kursu. Więc gdy tylko Des trafił na wyspę i znikł z "radaru" Widmore trafił na pierwszy mozliwy ślad wyspy. Portugalczycy ze stacji Penny (w momencie gdy Des przekręcił kluczyk na wyspie) mówili że nie mogą teraz tego przegapić i wspominają że to już drugi taki incydent kiedy widać wyspę. Pierwszy to zapewne moment w którym samolot się rozbija. Skoro Penny ma taka stację nasłuchową prawdopodobnie Widmore również. Może nawet lepszą. Więc ma kolejny namiar na wyspę który jest powiązany z wiadomościami na całym świecie o samolocie 815 który przepadł bez śladu. No i masz odpowiedź skąd Widmore wiedział. Po prostu dodał 2 do 2 i wyszło mu 4.
A z tą siostra Juliet to pojechałeś. Co to ma wspólnego z czymkolwiek poza tym, że to oczywista bzdura. Pewnie siostra (a właściwie brat ;)) Juliet pracuje dla Widmore'a. Ba, może sam Widmore jest ojcem dziecka bo lubi bzykac się z transseksualistami. Ach ta teoria spiskowa.
Widmore chce znaleźć wyspę i LOGICZNE, że utrzymać jej istnienie w tajemnicy. Nie ma w tym fakcie żadnej różnicy ani sprzeczności. Przecież Widmore już był na wyspie i jakoś nie jest to powszechnie zananym faktem. Nikt kto poszukuje wyspy, kto chce mieć ją na własnoisć - nie chce aby cały świat wiedział o jej istnieniu. LOGICZNE!
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 10:13:38
Wytłumacz o co Ci chodziło z tą siostrą Juliet uśmiany. Bo z tekstu trudno się domyśleć o co ci chodzi. Że INNI okłamywali Juliet pokazując jej fałszywe wyniki badań siostry czy co??? Bo to że miała raka to fakt. Po prostu nie wiem do czego piłeś z tą siostrą.

Poza tym nie musisz mnie przekonywać że to Ben jest odpowiedzialny za fałszywy samolot na dnie oceanu. Ja jestem niezdecydowany w tej kwestii i nie wykluczam takiej opcji. Ale z reszta Twoich spiskowych teorii się nie zgadzam czego dałem wyraz powyżej :)
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 12:08:59
@medium - tobie Ben na pewno zrobiłby we łbie sieczkę w parę minut :) Tak jak Lockowi... O wynikach Rachel wspomniałem, żeby ci pokazać, jak "autentyczne" papiery zdobywa Ben i jak manipuluje ludźmi. Jacob uzdrowił Rachel a nie potrafił uzdrowić Bena - no jasne jak słońce i logiczne jak nie wiem co.
Skąd masz w ogóle DOWODY, że Widmore był kiedykolwiek na wyspie? To, że mógł namierzyć wyspę poprzez stację polarną, jeszcze nie oznacza, że wiedział ile osób przeżyło i wysłał rzeźnika Keamy'ego. Bo niby skąd miał to wiedzieć?
A teraz mały powrót do sezonu 1 - co mówią Szepty, gdy Sayid łazi po lesie (wraca od Francuzki)? "Ci ludzie nam pomogą". I teraz znów rozbitków z "Oceanic 6" prześladują liczby, Szepty i wizje :) Zresztą sami twórcy w materiałach dodatkowych do sezonu potwierdzali, że to nie tylko wina Desa, że spadł samolot. Komuś zależało, by samolot z tymi konkretnymi ludźmi znalazł się na wyspie.
No cóż, niektórzy myślą podczas oglądania, niektórzy oglądają "bo jest fajnie i zielono".
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 12:16:59
Od Czystki chłopie w Hanso Foundation są co najmniej dwie grupy, nie przepadające za sobą nawzajem: ex-Dharma i zwolennicy Othersów. Jednym i drugim zależy i to bardzo, by mieć wyspę dla siebie - Widmore tak naprawdę nie jest do końca stroną w tej wojnie. Nie byłbym też taki pewien, czy to Widmore wysłał Kahanę, bo Charlotte czy Dan to ewidentnie ex-Dharma (za dużo wiedzą o wyspie).
Ponadto - Sun mówi by Widmore nie ukrywał tego co wie o wyspie i co się na niej stało. Skąd ma to wiedzieć, jak jego ludzie (rzekomo jego ludzie) nie wrócili?
No i przy okazji połącz mi Duchy, Szepty i wizje, które teraz prześladują rozbitków - z Widmorem :) Bo Ben chciał im wmówić, że świat poza wyspą jest zły, bo w nim rządzi Widmore. A nie wygląda wcale na to, by Widmore był w ogóle zainteresowany sprawami "Oceanic 6". Gdyby rzeczywiście chciał ich zabić, dawno by to zrobił, ma na to wystarczająco kasy.
-
Gość: koti, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 13:05:59
Uśmiany,, gubisz się trochę. Niedawno w odpowiedzi na moją sugestię, że Widmore nie wie co do końca się stało na wyspie zarzuciłeś: "Widmore nie wie, co stało się na wyspie? Dzieciątka, nie rozśmieszajcie mnie, bo zajadów dostanę... "A teraz: Ponadto - Sun mówi by Widmore nie ukrywał tego co wie o wyspie i co się na niej stało. Skąd ma to wiedzieć, jak jego ludzie (rzekomo jego ludzie) nie wrócili?

Prosiłbym o sprecyzowanie swojej wypowiedzi. Sądzisz, że to nie Widmore wysłał frachtowiec? Nawet założywszy, że albo Gault albo Keamy kłamali odnośnie swojego pracodawcy, to jednak któryś z nich dla niego pracował. Zresztą, losy O6 i różnych ścierających się frakcji są na tyle pogmatwane, że chyba nie ma sensu się nad nimi zastanawiać, bo po prostu mamy zbyt wiele niewiadomych w tej kwestii. 1) Ben.
2) Others & Richard.
3) Jacob.
4) Lock.
5) Widmore.
6) Abaddon.
7) Charlotte, Miles, Faraday.
8) Lapidus (zgadzam sie z teorią, że był czyjąś wtyką)
9) Komando Keamy'ego.
10) Christian (jakoś nie wydaje mi się, aby Jacob wyrazał zgodę, aby ten cyt. "mówił w jego imieniu")
11) 06.

Pół królestwa, ba - całe królestwo, dla tego, komu uda się to teraz jakoś poustawiać i ułożyć siatkę realnych powiązań.
-
Gość: raydee, 82.146.247.*
2008/06/04 14:35:35
Szach mat, Mr EKO. xD

Fajnie, że można było usłyszeć piosenke Pixies w końcówce finału :)
-
2008/06/04 16:03:12
@ koti:
Proszę bardzo, zacznijmy od początku. Inni potrzebują dwóch przywódców - Pasterza i Wybrańca. Na chwilę obecną Pasterzem jest Richard, który pomimo iż świetnie się trzyma i unika zbyt długiego przebywania w naszej czasoprzestrzeni będzie potrzebował następcy - Jacka. Wybrańcem jeszcze do niedawna był Ben. Coś jednak popsuło się między Benem i Jacobem i Jacob postanowił 'namaścić' jego następcę. Korzystając z materiału ludzkiego dostarczonego przez O815 wybiera Locke'a a w rezerwie ma Eko. Gdy Eko zawodzi nie przechodząc testu, Jacob w desperacji sięga po Hurleya.
Oczywiście Ben nie zamierza oddawać stołka bez walki ( wkońcu kontrolowanie Smokeya i dostęp do magic boxa to coś), tym bardziej, że czeka go walka o wyspę z Charlesem Widmore. Tenże Widmore wytropiwszy położenie Wyspy (a to wysyłając dookoła świata Desmonda czy Henry'ego Gale'a, a to przesłuchując nołnejmowego Othersa) wysyła tam frachtowiec a na nim grupę najemników pod dowództwem Martina Keamy. Niezależnie od nich na frachtowcu znajduje się też grupa naukowców zgromadzonych przez Abaddona, a dowodzona przez Naomi.
Christian. Jacob będący bytem bezcielesnym korzysta z powłoki Christiana (i z jego wspomnień) by móc zmaterializować się tu i ówdzie. A dokładniej by nadawać inny kształt Smokeyowi. I pojawić się w ten sposób jego rodzinie.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to zaledwie niepełny szkic, ale to tyle co wymiśliłem do tej pory.
-
Gość: YossarianKa, *.md4.pl
2008/06/04 17:18:39
hej. Ja znów nie na temat :). Serce mi się kraja jak cos mi nie gra, a chodzi mi o operacje Bena. Więć po co byla cała "masakarda" z operacją jeśli on mogł się wydostać. A chodzi mi o to,że uważa śie powszechnie, że to Des zablokował wydostanie się z wyspy tym "kluczykiem".Ale Ben wiedział o chorobie jeszcze przed tym i przed wysadzeniem przez p. Lock'a statku. Trzymając się tego, że mimo wszystko nadal nikt niei może wydostać się z wyspy, to jak Tom się z niej wydostał (chyba ze opróc tej Orchide jest jeszcze kilka mijesc "tuneli") bo spotkał się z Michaelem, który poza tym odpłynąl po fioletowym niebie czyli Tom widział się z nim po tym zdarzeniu i po przekręceniu kluczyka. Pewnie jest to wpadka, ale żeby się uspokoić :) to można stwierdzić, że Ben w jakiś sposób obawia się Widmora (cały czas) więc bał się opuszczac wyspę na operacje, w czasie ktorej byłby "bezbronny", a Widmore mogłyby go zatrzymać (bo nie zabić) w świecie zewnętrznym itd. no ale... sama nie wiem. Mało ważne.
A jeśli chodzi o finałi te kłamstwa. To Jack o nich pierwszy raz wspomniał na łodzi przed uratowaniem przez Penny. Więc nie ma chyba żadnej teorii spiskowej, ponieważ on to wymiślił po tym jak mu to Lock powiedział , ajak zobaczył Jin na wybuchającej łodzi i jak widział zniknięcie wyspy. To on, w swojej głowie zakodował ( kłamstwo i ochrone pozostałych rozbitków) a chyba nie to co działo się w świecie zewnętrznym. Mogło to się umocnić w między czasie na łodzi Penny lub gdzie indziej gdzie wtedy przebywałi, lub do momentu przylotu i spotkania bliskich.
Pozdrawiam :)
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 18:51:27
uśmiany napisał:
"No cóż, niektórzy myślą podczas oglądania, niektórzy oglądają "bo jest fajnie i zielono".

Muszę Cię zmartwić bo od tego myślenia Ci się styki przegrzały bo gubisz się w wątkach, organizacjach i teoriach spiskowych ;)

1. Sytaucja z Rachel wygląda tak. Ben okłamywał Juliet, że Rachel jest chora podczas gdy w rzeczywistości już wyzdrowiała. Bez pomocy Jacoba czy kogokolwiek z wyspy. Po prostu rak cofnał się (ewentualnie pomogła autokorekta wszechświata). Niemniej gdyby choroba Rachel rozwijała się to rzeczywiście Ben byłby w stanie "uzdrowić" Rachel. Choć uzdrowić nie jest tu odpowiednim słowem - w każdym bądź razie rak by zniknął.
2. Skąd pewność że Widmore był na wyspie??? Czy ty oglądasz ten serial??? Powiedział do Bena "Odebrałeś mi wszystko co miałem - ta wyspa jest moja" No i takie nic nie znaczące zdanie Bena: "Obaj wiemy że nie mogę tego zrobić" (zabić Widmore'a). Nie może zabić Widmore'a bo wyspa go "chroni". (Choć znów słowo chroni jest tu nieodpowiednie) Chodzi o taką samą "ochronę" jaką zapewniała wyspa Michaelowi. Wyspa "chroni" tylko osoby które miały z nią styczność. LOGICZNE więc że Widmore był na wyspie. Podejrzewam że Penelope także. Być może Charlotte jest jej przyjaciółką z dzieciństwa. Ale to ostatnie zdanie to tylko podejrzenie. Natomiast Widmore jak najbardziej przechadzał się kiedyś po wyspie.
3. Uśmiany ktoś kto skupia się na tym co mówią "szepty" naprawdę nadinterpretuje serial. Szepty są oznaką obecności INNYCH. Ale INNYCH z innej linni czasowej. To dlatego pojawiają się czasem znikąd. To nie są żadne duchy. Te "szepty" o których wspominasz mówią zupełnie przypadkowe zdania. Padają w nich imiona które znamy i całkowicie luźne zdania bez ładu i składu. Założę się że nawet twórcy nie przykładają aż takiej wagi do tego co te głosy mówią. Zwłaszcza że jest niemal niemożliwością zrozumienie tego co mówią. Totalni fanatycy zajmują się próbą interpretacji tych strżępek rozmów. Ja uważam że w serialu pełnią czysto użytkową rolę. Aby widzowie byli poinformowani że za chwilę zobaczą manifestację jakiejś osoby z innej linii czasowej. A Twoje pytanie o powiązania szeptów z Widmorem jest bez sensu.
4. Oczywiście że twórcy mówili że to nie tylko wina Desa że spadł samolot. Główną siłą sprawczą jest autokorekta wszechświata.
5. Wyskakujesz z Hanso Foundation choć nazwa ta pojawiła się w serialu dosłownie kilka razy. Chyba tylko w filmie instruktarzowym dla stacji Swan i na licytacji w Londynie padło nazwisko Hanso. Więc nie wiem jakie teorie snujesz odnośnie róznych organizacji skoro nie mamy na ich temat niemal żadnych informacji. A ty od razu wnioskujesz kto z kim i przeciwko komu. Dobrze wiemy kto dokonał czystki. Widzieliśmy to na własne oczy. Ben i Othersi wybili Dharmę. Sęk w tym że w pierwotnej linni czasowej tak się nie stało no i Ben ma przez to dużo problemów na głowie.
6. Widmore jest jedną z głównych sił walczących o wyspę. Dziwi mnie że spychasz go do roli jakiegoś przypadkowego szansonisty a dopatrujesz się kwintesencji walki gdzieś indziej. I to on wysłał Kahanę. Wysłał mięśniaków aby złapali Bena i wysłał ekipę Naomi.To czy ekipa Naomi miała jeszcze inny cel czy też jak najbardziej była częścią planu Widmore'a to już inna sprawa. Mamy zbyt mało faktów aby móc to stwierdzić. Sądzę jednak że Abaddon i Widmore współdziałają. Widmore zna zasady funkcjonowania wyspy. Na czym polega gra między Widmorem a Benem. Ano na tym ze obaj stoją na straconej pozycji w stosunku do mocy wyspy i autokorekty wszechswiata. Panowie po prostu igrają z przeznaczeniem. Znają zasady funkcjonowania autokorekty i starają się manipulować wydarzeniami tak aby przeważyć szalę zwycięstwa na swoja stronę. Czynników tworzących rzeczywistość jest tak wiele że nawet subtelne zmiany pociagają za sobą poważne konsekwencje. Ben po zabicu Alex powiedział : "On zmienił zasady". Widmore zrobił coś (dokonał pewnej zmiany w biegu wydarzeń - nie wiemy jeszcze co - ale to coć sprawiło że Alex zginęła. A uwierzcie mi Ben był przekonany że Alex nie zginie.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 19:19:42
Yossarianka odpowiem Ci nieco enigmatycznie.
Ben w każdej chwili mógł opuścić wyspę jednak nie pozostałoby to bez echa. Chodzi mianowicie o linię czasową. To by mogło zaburzyć jego plany na wyspie przygotowywane od lat. Dokładnie od czystki dokonanej na Dharmie. Przekręcenie kluczyka przez Desmonda nie odcięło drogi wydostania się z wyspy. Ben nie bał się o swoje zdrowie bo w każdej chwili mógł się udać do ORCHIDEI i "pozbyć się" guza. Jednak to ponownie zburzyłoby jego długoletnie plany. Sam fakt pojawienia się guza był dla niego pewnym zaskoczeniem. Sygnałem ostrzegawczym że coś idzie nie tak. Zdecydował się na ryzykowniejsze rozwiązanie. Operację. Ben jest spokojny o swoje zycie więc aż tak ryzykowne to może nie było. Aczkolwiek fakt pojawienia się guza trochę złagodził jego pewność siebie. Z drugiej strony los zesłał mu nerochirurga więc dostał też jakiś pozytywny sygnał od przeznaczenia. Sedno tkwiło w tym aby to Jack sam z siebie chciał dokonac operacji. Ben zreszta dokładnie użył takich słów: "Chciałem sprawić abyś to ty chciał mnie zoperować". Wyszło trochę inaczej ale operacja udała się.
-
Gość: jajko, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/04 19:21:57
hejka, mam pytanko, może głupie i logiczne, ale ja nie znam na nie odpowiedzi.
co ( lub kto ) sprawilo ze samolot ląduje z kilku tysiecy metrow na ziemie i wychodzi z niege bez szwanku kilkadzieiat osob ... dzieki za odp
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 19:30:02
jajko odpowidź brzmi - autokorekcyjna moc wszechświata
-
Gość: koti, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 20:11:00
Medium, podoba mi się Twoja teoria dotycząca autokorekty wszechświata - doskonale tłumaczy rozmaite dziwne zjawiska: szepty, pojawianie się postaci tam gdzie pojawiać się nie powinni. Wytłumacz mi jeszcze jedno: jaki, Twoim zdaniem, byłby cel tej autokorekty? I jakie realne korzyści mogliby mieć Widmore oraz Ben z możliwości sterowania nią? Wiem, że przynajmniej na drugie pytanie odpowiedź nasuwa się oczywista: staliby się bogami czasu i przestrzeni... Ale w gruncie rzeczy po co im to, skoro zmieniając bieg historii nie byliby świadomi wydarzeń, które stałyby się "zwyczajnie". Czy puszczają czas swoim normalnym biegiem, a w momencie kiedy coś im "nie pyka", cofają się i ustawiają wszystko inaczej...?
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/04 21:37:57
po pierwsze - jestem skromny i nie roszczę sobie prawa do tej teorii.

Autokorektą wszechświata praktycznie nie sposób sterować. Tak naprawdę ich celem jest jej obejście. Chodzi o to że jeśli cofniesz czas i zmienisz wydarzenia w przeszłości co spowoduje zmianę w przyszłości (która nie ułożyła się po Twojej myśli) - wszechświat znajdzie przedziwne sposoby aby dokonać autokorekty, a więc naprowadzenia zmienionych wydarzeń na pierwotny tor. I to się dzieje w LOST. Jesli udałoby się oszukać tą moc, zapętlając czas to można żyć w spokoju wieczność całą bez nękających twe ciało chorób i bez starzenia się. W dodatku istnieje kurs 3.05 dzięki któremu możesz odwiedzać świat zewnętrzny i pouzywać życia, prowadzić interesy i oglądać jak świat zmienia się a ty pozostajesz wciąż taki sam. Sęk w tym że wiele rzeczy wydarzyło się w pierwotnej linii czasu i cięzko jest żyć w spokoju.


-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/05 09:42:08
Upadek samolotu na wyspę jako autokorekta wszechświata? No historyjka wyjęta z tyłka - inaczej tego się nie da nazwać. Przecież np. Claire miała lecieć tym, a nie innym lotem - prześledź sobie cały wątek jej wizyt u jasnowidza.
To że wyspa MOGŁA należeć do Widmore'a, jeszcze nie oznacza, że na niej był. A czy "ochrona wyspy" na pewno wiąże się z tym, że się na niej kiedykolwiek było? W takim razie powinna tym bardziej ochronić Locke'a przed śmiercią, skoro był "Wybrańcem" - jakoś leży w trumnie. Zatem bujdy o "ochronie wyspy", można sobie wsadzić w zadek. Na czym innym to polega.
W instruktażu dla "Swana" (i "Perły") jest wyraźna mowa o Hanso Foundation, pojawiają się budynki Fundacji w świecie zewnętrznym, a ty, jak ostatni paranoik, kwestionujesz role Fundacji :) Nie wiem, śmiać się czy płakać? Sam Alvar Hanso pojawia się również na jednej z klatek filmiku, który był puszczany Karlowi w pokoju 23. Harper ma dyplom z logo Fundacji...
Jeśli już mówisz człowieku o autokorekcji to bądź konsekwentny - bo z tego można wyprowadzić rozwiązanie niemożności zabicia sie - wyspa do tego jest absolutne niepotrzebna - nie zabijesz się w 2004 roku, jeśli w 2006 roku jeszcze żyjesz :P
Othersi chcą się bawić pętlą czasu i zapobiec jakimś konkretnym wydarzeniom, które mają nastąpić w przyszłości, zmieniając bieg historii, na taką, która im odpowiada. Ale przynajmniej część tego, co ma nastąpić, jest konsekwencją zdarzeń z czasów zanim powstała pętla.
Szepty nie są ważne - buahahahaha - dziwne, że w scenie autopsji Charlotte Malkin wyraźnie je słychać - poza wyspą. Poza tym mówią o... Locke'u :P Wiadomość telefoniczna dla Kate w 04x13-14 jest w tym samym stylu - głos w słuchawce mówi "od tyłu" :P
No cóż, wierzenie Benowi i uznawanie go za "Dobrego", psychopaty, potrafiącego mordować z zimną krwią niewinnych ludzi - człowieka, który w normalnych realiach wylądowałby dawno na elektrycznym krześle, jednoznacznie cię określa w moich oczach.
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/05 09:53:27
Oczywiście tym "Złym" jest Widmore - ja jednak wolę zaufać Sun. Przecież ona przejęła firmę Paika :P Czyli już jako szefowa całego biznesu mogła się wiele dowiedzieć i o powiązaniach Hanso Foundation-Dharma-Widmore Corporation-Paik Industry i o samej wyspie. Ma zatem dużo większą wiedzę niż cała reszta "Oceanic 6", dlatego nie ufa Benowi.
-
Gość: Piotr, *.wa.bigpond.net.au
2008/06/05 10:57:29
witam...
faktycznie na finale najwiecej argumentow itd:P ale chyba dobrze bo co niektorzy moga sobie poskladac brakujace elementy dodac do tego ... to co wiedza i BUM:)maja wszytsko co chcieli by wiedziec o LOSCIE:P ALE TAK NIE JEST:)
wlasnie nie wazne ktory z was uwaza ze ma racje... "moja racja jest mojsza niz twojsza:D" bo tak naprawde lost jest ok bo kazdy moze sobie ''po swojemu zanalizowac'' akcje itd jeszcze nie jedno okaze sie inne niz wiedzielismy do tej pory...
niewierze ze ktos wiedzial ze LOCK lezy w trumnie... bull shit... pamietam jak wszytscy pislali kto ale nikt nie wspomnial LOCKA...
Kwestia samolotu... ani Ben ani Wiltmore... tylko prawdopodobnie ... Jackob... i nikt tez nie wiedzial ze on jest tak wazna postacia! mozna bylo sie domyslac ze zyje (brakujace kawalki)
Byc moze Wiltmore... mowiac zdanie "zabralaes wszystko co mialem,wyspa jest moja" daje nam wiedze ze on moglbyc albo finansowac Drahma ,jak wiadomo Ben... pomogl zabic wszytskich "ludzi Drahmy"
Taka moja opinia... oczywiscie ze wszytscy chcieliby miec wyspe dla siebie ... w ten spoosb trzyma sie ja w tajmnicy przed wszytskimi... :p
pozdrawiam
-
Gość: , *.89-161.tel.tkb.net.pl
2008/06/05 20:33:48
producenci maja dotrzymac obietnicy : "Jin, Sawyer and Locke are alive on the island in the future"
-
Gość: , *.static.xcore.pl
2008/06/05 21:16:02
Hmm tak na zdrowy rozum po co Ben mowi ze musza zabrac cala 7 na wyspe Po co by zabierali trupa zeby mu tam urzadzic pogrzeb? Nie po prostu Lock bedzie dalej zyl po pierwsze primo - o ile zginal (bo jesli to ten sam Lock i faktycznie przesunal znowu wyspe jak niektorzy z Was sugeruja a potem sie z niej wydostal to nie moze zginac no chyba ze przesunal wyspe w przyszlosc a jesli w przeszlosc to nie zginal byle sie ni eokazalo na poczatku piatego sezonu ze wstanie z trumny i powie heloł do Jacka) po drugie primo moze to byc Lock z innej lini czasowej czyli jak wspomianlem wczesniej nie wykluczone ze to Jacob (jego powloka cielesna ze tak powiem bo ta niematerialna jest na wyspie) Poza tym Jacob powiedzial przeciez do Locka HELP ME czyli nie wszystko mu sie udaje i ktos mu jest do czegos potrzebny
Inna kwestia - prawdopodobnie "wyjscie" Desmonda z bunkra bylo zaplanowane (pewnie o tym jeszcze bedzie) przez innychzeby spowodowac katastrofe aczkolwiek ze ktos przy tym zginie to jusz (wiem ze sie pisze już) nie
Aha a jak myslicie dlaczego w finale 2 Ben po tym jak Desmond przekrecil kluczyk mowi cos takiego ze moga oddac Walta bo to co sie teraz stalo jest dla nich wazniejsze (a mowi to tak jakby na to czekali) chyba ze zle zapamietalem Pozdrawiam
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/06 01:40:42
uśmiany - po pierwsze czytaj ze zrozumieniem, po drugie nie implikuj mi rzeczy, których nie napisałem.
1. Claire leciała tym a nie innym samolotem tez za sprawą autokorekty wszechświata. Podobnie jak reszta naszych głównych bohaterów.
2. Podobnie jak z wieloma rzeczami, które nadintepretujesz tak i wątek z jasnowidzem jest o niebo banalniejszy. Przecież wiadomo że jasnowidz był zwykłym naciągaczem. A więc wszystko co powiedział Claire jest mało istotne. Zdaje się że w jednym z podcastów Damon Lindelof sam powiedział że jasnowidz to hochsztapler. A cała dziwna sprawa z jego córką i Eko dotyczy bardziej sprowadzenia go na wyspę (znów autokorekta wszechświata). Po co w tym sezonie pokazano mało znaczące flashbacki Jina? Nakręcono je tylko po to aby wprowadzić widzów w błąd aby przez chwilę myśleli że Jin wydostał się z wyspy razem z Sun. Motyw z jasnowidzem miał podobne zadanie - sprawić aby widzowie zaczęli teoretyzować i nadawać tym scenom znaczenia. Poza tym Claire według jasnowidza miała wychować Aarona. A teraz gdy dziecko jest poza wyspą Kate dostaje wiadomość od Claire żeby nie sprowadzała go na wsypę. Więc jak to się ma do słów Twojego jasnowidza. Ja mam doskonałą teorię odnośnie tego - dlaczego Aaron jest tak istotny. Powiem tylko że wiąże się to z zapętleniem czasu na wyspie, z tym że na wyspie nie rodzą się dzieci i z tym że poziom pleminków w spermie na wyspie jest wielokrotnie wyższy od przeciętnego oraz z Jacobem i jego "HELP ME".
3. "Ochrona" wyspy jak najbardziej wiąże się z tym czy się na niej było. W wyjątkowych okolicznościach wyspa może "chronić" osoby, które są powiązane w jakiś sposób z osobami na wsypie. Ale Widmore jak najbardziej był na wyspie. Kto wie byc może zakręcił kiedyś "kołem fortuny" jak Ben.
4. Naprawdę nie umiesz czytać??? - czy ja w którymś punkcie neguję rolę Hanso Foundation. Absolutnie nie. Wiem że jest taka organizacja i że wspierała Dharmę. Ale poza wzmiankami jej nazwy nie mamy żadnych informacji o niej w serialu więc jak można snuć jakies teorie spiskowe z jej udziałem. Oj! na upartego teoretyzować zawsze można ;)
5. Owszem uważam że nie możesz popełnić samobójstwa w 2004 roku jeśli w 2006 żyłeś. Michael próbował dwa razy (choć z Michaelem to akurat nieco inna sprawa)
Rozbitkowie lotu 815 funkcjonują na nieco innych zasadach, innych niz Ben. Bo uważam że Ben jak najbardziej nie mógłby popełnić samobójstwa. W tej chwili jest mozna by rzec nieśmiertelny dopóki nie osiągnie określonego punktu w czasie. 6. Nie powiedziałem że istnienie szeptów jest nieistotne. Podobnie jak serail tak i moje wypowiedzi są przez Ciebie nadinterpretowane. Powiedziałem że mało istotne jest to co konkretnie mówią, zwłaszcza że podczas zwykłego oglądania serialu nie ma mowy o tym aby mozna było je zrozumieć (chodz mii o konkretne słowa a nie o istotę szeptów). to że słyszałeś że mówią "Locke" No cóż padały przeróżne imiona "Juliet", "Hurley" - to tylko świadczy o tym że bohaterowie albo byli na wyspie w innej linii czasowej lub też że othersi z innej linii czasowej usiłują nawiązać z nimi kontakt. 7. Tylko na wyspie da się manipulować czasem. Bo widzę że wychodzisz z założenia że jakby ktoś cofnął czas to się cofnie na całym świecie. NIE - cofnie się tylko w obrębie wyspy.
8. Poza tym nie wiem, w którym miejscu wyczytałeś że wierzę Benowi i że uważam go za dobrego. Naiwna jest też Twoja wiara w to że Sun opowie się po stronie Widmore'a. Przecież jej proste zdanie jest tak wieloznaczne: "Nie tylko my opuściliśmy wyspę" znaczy - Jeśli nie zechcesz ze mną gadać zwrócę się o pomoc do Bena - lub - Jesli chcesz się dowiedzieć gdzie jest Twoja córka i Desmond lepiej przystań na moje warunki. Także uśmiany porzuć swoją "butność" bo ja polemizuje z Twoimi poglądami na serial a Ty mnie obrażasz. Przecież nie atakowałem Twojej osoby tylko podważam Twoją teorię. A ty wyskakujesz tekstami w stylu: Ben zrobiłby Ci sieczkę z mózgu, oglądasz serial bo jest "fajnie i zielono" itd. itp. Nie musisz mnie obrażać jesli nie zgadzasz się z moimi teoriami.
-
Gość: uśmiany, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/06 08:49:29
medium - weź poszukaj sobie w google - Jeremy Bentham - Panoptikon - Ja nie mam ochoty uczestniczyć w permanentnym Big Brotherze, który najprawdopodobniej można zrobić na świecie - dzięki wyspie.
Szepty - nie są Othersami z innej linii czasowej, zanim zginęła Shanon, w Szeptach słychać Boone'a! W Szeptach słychać Ducketta, w tym odcinku głos w telefonie Kate brzmi jak Sawyer. Oni są/byli Othersami? No już nie opowiadaj bzdur.
To że nasi rozbitkowie rozwalili się na tej wyspie to autokorekta wszechświata? Autokorekta byłaby, jakby się na niej NIE rozwalili (czyli rozwalili gdzie indziej, bądź dolecieli do celu). To Jacob i Othersi dzięki wyspie chcą "poprawiać " świat na taki, w którym im jest wygodnie.
Jeśli jasnowidz to hochsztapler, to tym bardziej potwierdza to moją koncepcję. Malkin to człowiek Othersów, oni chcieli Aarona na wyspie. Claire teraz zrozumiała po co potrzebny im Aaron, więc nie chce, żeby Kate go przywoziła.
Jacob do swojej koncepcji Panoptikonu potrzebuje "special" człowieka, o jak najsilniejszych zdolnościach: Ben, Locke, teraz chce Jacka. Następny w kolejce jest Aaron :P
Oni mogą przesunąć wyspę w czasie wstecz i dostać się do świata sprzed np. 20-30 lat. Rysiek przy narodzinach Johna, to Rysiek z obecnego czasu :)
To, że nie można zabić Widmore'a, jeszcze wcale nie oznacza, że był kiedyś na wyspie. Nie bądź tego taki pewien, bo nie masz na to żadnych dowodów. Równie dobrze - można go zabić, ale tego nie wolno zrobić. Z powodu? Widmore zna ostateczne rozwiązanie, które musi być użyte, gdy już wszystko inne zawiedzie. Coś w rodzaju "klucza bezpieczeństwa", który był w "Swanie" :P Zwłaszcza, że w serialu zostało powiedziane, że wyspa nie jest jedynym "special" miejscem na świecie. Pokazano nam nawet inne "special" miejsce. To tylko Jacob i Othersi myślą, że wyspa jest "jedyna" :P
Naprawdę zacznij uważnie oglądać :P
-
Gość: Azazell, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/06 10:48:27
Gość: medium, fc226.internetdsl.tpnet.pl
napisał/a:
3. Uśmiany ktoś kto skupia się na tym co mówią "szepty" naprawdę nadinterpretuje serial. Szepty są oznaką obecności INNYCH. Ale INNYCH z innej linni czasowej. To dlatego pojawiają się czasem znikąd. To nie są żadne duchy. Te "szepty" o których wspominasz mówią zupełnie przypadkowe zdania.

---
Bzdura totalna ponieważ w wielu przypadkach było że szepty pojawiały się w dziwnych okolicznosciach .. Np:
- Anna Lucia wycelowywała w Shannon i szepty mówiły ZABIJ JĄ ZABIJ.
- też Shannon była nawiedzana przez brata Boone`a który też jej coś mówił.
- Też w pewnej scenie szepty upodobały sobie Henrego: "Jak możemy uratować Henry'ego? Nie pozwól im się złamać Henry - tak mówili.


Wygląda to tak jakby poprostu ktoś obserwował wydarzenia z wyspy i kibicowali .. Może faktycznie to jakiś Big Brother ?:P
-
2008/06/06 12:20:27
@medium - bardzo wygodna teoria z tą autokorektą. Czemu Claire leciała samolotem? Autokorekta wszechświata. Czemu samolot się rozbił? Autokorekta. Czemu kilkadziesiąt osób przeżyło? Autokorekta... Sprytne, sprytne.
Co do Charlesa Widmore'a to zaczynam mieć wątpliwości co dokładnie miał na myśli mówiąc 'The Island is mine'. Czy o to, że Wyspa kiedyś była jego i nadal sobie rości do niej prawa czy też może o to, że ma ochotę na Wyspę i będzie ona kiedyś jego.
I tak toczą z Benem Linusem walkę niczym bogowie przesuwając ludzkie losy po wielkiej planszy życia. Co ciekawe, mimo licznych nawiązań i aluzji producentów do opozycji czarne-białe, pojedynem Linusa i widmore'a nie jest manicheistyczny - obaj są jednakowo źli, a dokładniej rzecz ujmując amoralni (przypomnijcie sobie jak są pokazywani w scenie gdy rozmawiają w apartamencie Charlesa).
Jesli zaś chodzi o Aarona to jest on jest on przepustką Bena do powrotu na Wyspę. A że Jacob nie ma na to ochoty, wysyła Claire by ta zniechęciła Kate do powrotu.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/06 12:39:57
uśmiany
Szukanie bezpośrednich, szczegółowych odniesień do Jeremy'ego Benthama to ponownie nadinterpretacja serialu. Wiele osób w serialu ma nazwiska słynnych filozofów i naukowców no i co z tego. Wiara w jakieś istotne przełożenie koncepcji filozoficznych na postępowanie określonych bohaterów jest po prostu śmieszna.
Nie wiem co starasz się udowodnić pisząc że słychać było głos Boone'a w szeptach. No to tym bardziej wspiera teorię, którą wybrałem że bohateoriwe istnieją w pętli czasowej. Czym były przebłyski Desmonda??? Przyszłością??? Bzdura - pochodziły z przeszłości. Z innej linii czasowej.
- Głos w słuchawce mógł jak najbardziej być Sawyera. Do czego to ma mnie przekonać??? Po pierwsze był to sen Kate, po drugie nie był to klasyczny "szept" tylko bezpośrednia wiadomość. Tak jak Walt pojawił się Shannon i Lockie'owi, Jak Horace czy Boone mówił do Locke'a . Jak Ana Lucia i Yemi mówili do Eko. Pamiętasz odcinek (season 1) w którym Locke patrząc na Boone'a dostał wizji. Boone stał przed nim zakrwawiony i mówił "Theresa spada ze schodów - mogło być inne imię - nie pamiętam :) To ponowne potwierdzenie swoistej pętli. Locke ma przebłysk że Boone umrze i że kiedyś już mu opowiadał o tym wydarzeniu z pokojówką która spadła ze schodów.
ZGADZAMY się przynajmniej w jednym ;D Ja też uważam że Jacob i Othersi są tu najważniejsi. Ale w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam że chą "naprawiać" świat. Moim zdaniem chcą wyzwolenia. Są więźniami pętli czasowej. Stąd Jacobowe "HELP ME". Czy nie widzisz zgrzytów na linii Richard Ben. Przecież oczywistym jest że Inni są sługusami i nie mogą nic na to poradzić. Dlaczego Twoim zdaniem Richard nie może byc przywódcą Innych - wygląda na łebskiego faceta. Inni są biednymi ludźmi chcącymi zmiany, chcącymi wyzwolenia się z pętli. Mają związane ręce z powodu autokorekty wszechświata. Trudno jest walczyć z przeznaczeniem. Desmoind próbował ocalić Charliego i nie udało się. W takiej samej pozycji są INNI - próbują oszukać autokorektę jednak ciągle im nie wychodzi.
A propos tej ostatniej to widzę że wciąż nie rozumiesz mechanizmów jej działania. Skoro twierdzisz że autokorekta nie pozwoliłaby się rozbić 815 na wsypie.
Na koniec użyję argumentu, którego Ty zawsze używasz na potwierdzenie swoich teorii, a który jest rozbrajająco niemądry: "OGLĄDAJ UWAŻNIEJ" buahahahahaha No po prostu zabójczy argument.
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/06 12:56:50
rokit4
No napewno jest to rozsądniejsza koncepcja (autokorekta) niż wiara w to, że jakaś organizacja postarała się o to aby samolot rozbił się na wyspie. I w dodatku miała pewność że przeżyją konkretne osoby, które co widać na każdym kroku mają osobiste powiązania z wyspą. (to teoria uśmianego ;))
Zgadzam się z Tobą odnośnie gry między Benem a Widmorem (gra w której ludzie i wydarzenia są niczym pionki na szachownicy, którą można powtarzać nieustannie aby w końcu wygrać). Oglądałeś nowe filmiki na stronce??? Twórcy mówią że Widmore jest wielowarstwowy i że na koniec jego historii popłaczemy się. Czyli tak jak przypuszczałem bitwa o wyspę nie jest chęcią posiadania nieśmiertelności i wladzy. Ma o wiele bardziej ludzki wymiar. Czyżby gra toczyła się o życie Penelopy. To dlatego Widmore nie lubi Desmonda bo wie że ostatecznie ta miłość doprowadzi ją do tragicznego końca. To tylko moje luźne przypuszczenia. Nie mówię że sa prawdziwe. Ale bitwa ma napewno bardzo osobisty wymiar.
-
Gość: Rafii, *.promax.media.pl
2008/06/06 22:21:17
Ludzie!!!!! Mam wazne informacje, wczoraj bedac w Rewie nad zatoka Pucka pojawila sie tam wyspa z LOST !! Bylem tam o 4 rano ze znajomymi i wyspa nagle pojawila sie zza mgły, widocznie Ben przeniosl jej wspolrzedne i wyszla na nasz kraj, na Rewe... O dziwo!! Gdy wracalem do domu byla godzina 9.00 przejezdzalem autokarem obok tego miejsca i wyspy juz tam nie bylo!! Mamy odpowiedziec : Otoz przeniosl ja John Locke, dlatego potem nie mogl na nia wrocic i umarl w normalnym swiecie. Wiele odpowiedzi co do ktorych wielu mialo watpliwosci... Pozdrawiam :)
-
Gość: arek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/07 10:15:09
a ja z innej beczki!Czy może ktoś z Was próbował pociąć serial i zmontować z osobna historię każdego z bohaterów.Wiem ze jest zmontowana sama katastrofa ale nie mogę tego znaleźć w necie może pomożecie:)??
-
Gość: fokus, *.rwd.prospect.pl
2008/06/10 11:33:42
zaraz zaraz zaraz!! wytlumaczcie mi cos bo sie pogubilem:
skoro przesuneli wyspe DO TYŁU to czy ona jeszcze raz nie przeżyje katastrofy 815? czy ty przesuniecie nie wplywa na otoczenie w koncu
bo jesli by bylo tak ze katastrofa wykonala sie jeszcze raz to wyjasnilo by nam skąd locke tak duzo wiedział o wyspie itp
ale jestem pewien na 99% ze sie myle:P
-
2008/06/12 23:54:30
Wyspa została przesunięta do przodu, z tego co zrozumiałem to chyba o 10 miesięcy (Ben "budzi" się na pustyni po 10 miesiącach).

A co sądzicie o tym że wpisywanie liczb w stacji Swan miało na celu zatrzymanie lub obniżenie autokorekcyjnej mocy wszechświata? ;)
-
Gość: medium, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/06/17 10:11:05
Wciskanie klawisza w Łabędziu co 108 minut powodowało zapętlanie czasu. Co 108 minut czas cofał się o 108 minut. Najwidoczniej to najmniejsza jednostka czasu możliwa do zapętlenia.
-
Gość: ja, *.petrus.pl
2008/10/17 19:48:43
a moze locke (kedy byl na wozku) zginać i powrócil z przeszlosci?