Blog > Komentarze do wpisu
Lost 6x09

MIEJSCE NA DYSKUSE!

 

 

 

wtorek, 23 marca 2010, lefler
Tagi: sezon 6
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Maestro, *.chello.pl
2010/03/24 06:29:37
No to się przynajmniej kilka rzeczy wyjaśniło, a właściwie to potwierdzili kilka naszych przypuszczeń. Jednak dalej nie znamy imienia MIBa a to chyba będzie bardzo istotne, bo jak poznamy jego personalia oraz historię jego oraz Jackoba to sporo rzeczy się nam wyjaśni.

To był pierwszy odcinek, w którym nasi rozbitkowie byli tylko dodatkiem do odcinka.
-
Gość: redgar, 155.158.55.*
2010/03/24 08:11:53
A mnie rozwala to, że statek z drewna rozwalił statuę z kamienia a on jest w całości w dżungli, po drugie pełno błędów w filmie typu Jacob daje butelkę wina, i tego wina jest ledwo na dnie, a jak potem MIB odwraca ją to jest wypełniona ponad połowę. Miałem nadzieje że ten odcinek będzie lepszy. Czy tożsamość i historia Richarda jest naprawdę taka ważna, odcinek to jeden wielki flashback. Miał być bum i nie wiadomo co, a odcinek na 5/10 moim zdaniem. Mieli dawać odpowiedzi a tutaj jest co raz więcej pytań. Hurley to już przesada, że gada ze zmarłymi, co to ma być. Scenarzyści sami nie wiedzą czego chcą
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/24 10:00:15
Albo ja jestem taki genialny (raczej wątpię), albo w tym odcinku nie było absolutnie nic nowego, odkrywczego - może poza tym, że Jacob to niezły Rambo.
Jedyne co mnie zaciekawiło to wyeksponowany dotyk Flocke'a wobec Ricardo.
-
Gość: dipol, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/24 11:00:29
Kilka moich przemyśleń po najnowszym odcinku:
1) "skanowanie" przez dym - po to by poznać przeszłość (pamięć, wspomnienia) ludzika, po to by móc manipulować ludzikiem, pojawiać się jako postać z życia ludzika (to już było wiadomo wcześniej), w połączeniu z flashbackami, czyli ludzie z samolotu widzący się przed katastrofą, ich historie się przenikają - jeśli dym przeskanował jednego z nich zna osoby z życia innych ludzi.
2) kamienie białe i czarne to symbol "przejęcia władzy" na wyspie, Jacob przejął władzę bo ma kogoś kto mu pomaga, pewnie JEDEN kamień biały jest równoważny co powiedzmy 3 kamienie czarne
3) Jacob i Czarny nie mogą się dotknąć
4) Czarny ma olbrzymią moc, siłę, władzę - ale tylko na wyspie, Jacob ma pilnować żeby Czarny nie wydostał się z wyspy, jest słabszy dlatego potrzebuje pomocy ludzi z zewnątrz
5) historia powtarza się w kółko i w kółko, Czarny chce się wydostać - Jacob ma mu to uniemożliwić
6) co dałoby zabicie Jacoba przez Richarda? Czarny zdobyłby przewagę - nie byłoby nikogo kto mógłby przejąć Richarda, a sam Richard przystałby pewnie do Czarnego i w jakiś sposób pomógł mu wydostać się z wyspy

Ogólnie mało odpowiedzi, dużo pytań, odcinek miał ROZŁOŻYĆ widzów na łopatki a tylko delikatnie przyfasolił z baśki. Jedno z ciekawszych pytań - dlaczego wybierani są CI konkretni ludzie do sprowadzenia na wyspę.
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/24 12:57:15
Tak sobie przeglądam strony Lost i patrząc na punktację odcinka oczom nie wierzę. Jak to możliwe, że odcinek, którego równie dobrze mogłoby wcale nie być jest tak dobrze oceniany? Ćwiczenie intelektualne: wyobraźmy sobie, że nie ma odcinka Ab Aeterno. I co straciliśmy?

Nic. To, że Richard przypłynął na statku wiedzą wszyscy (mają przypuszczenie graniczące z pewnością) od czasu, gdy wiadomo, że jest długowieczny (wprost potwierdzone zostało to w 06x08). To, że Jacob jest dobry, a Flocke zły też jest oczywiste (06x09 to kropka nad i).

Sposób w jaki Black Rock dostał się w środek dżungli (wyskoczył - sic!) nie skomentuję.
To, że wyspa jest korkiem też mniej więcej wiadomo, choć nie w postaci tej metafory. Więc po co ten odcinek???

Fajne jest to, że Ben ma w odcinku tylko jedno zdanie do wypowiedzenia, a i tak jest to chyba najlepsza kwestia odcinka.

@Maestro - co Ci da prawdziwe imię Flocke'a? Co ci dało imię Jacob? Załóżmy, że Flocke nazywa się Stanley, albo Edmund - no i co z tego? Choć oczywiście masz rację, że flashbacki obu panów będą (powinny być) interesujace - zapewne ostatni odcinek.

To co może odrobinkę zaintrygować, to potwierdzenie innego dość popularnego przypuszczenia: Jacob dał się zabić Benowi z premedytacją. Po pierwsze: pozwolił (nie powstrzymał go) przed wejściem do swojego lokum, a najwyraźniej mógł. Po drugie: dał się zaszlachtować w wyjątkowo prostacki sposób, a jak widać w odcinku potrafi sobie radzić 1vs1.

Interesująca wydaje się też kwestia co jeszcze (poza zabiciem Jacoba) musi zrobić Flocke, aby opuścić wyspę.
-
Gość: Ślązak, *.stk.vectranet.pl
2010/03/24 13:03:13
Mnie się odcinek podobał, po prostu. Bez zbędnego tłumaczenia. 9/10.

Więcej takich odcinków sobie życzę, i mam wrażenie że tym odcinkiem twórcy wrzucili 5 bieg i zaczęli pędzić ogromną prędkością którą mam nadzieję utrzymają do końca.

Ciao
-
Gość: Lostowiec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 13:20:15
Wreszcie Lost pokazał pazur! I nie ma co narzekać na brak odpowiedzi, bo to jest wiadome od pierwszego sezonu, że to na co najbardziej czekamy dostaniemy w ostatniej sekundzie ostatniego odcinka. Ab Aeterno jest wspaniały.
-
Gość: azumi87, *.adsl.inetia.pl
2010/03/24 13:21:06
odcinek byl fajny. wydaje mi sie że musial być. to jest amerykański serial, Amerykanie sa od zawsze przyzwyczajeni do tego, że nawet proste odpowiedzi maja podane wprost. Ogladajac pierwszy lepszy horror, chociaz wiadomo, kto zabił na samym początku zawsze na końcu jest kilka scenek, które wyjasniaja wszystko. Tak też chyba jest z tym odcinkiem, my wiedzielismy to wszystko, ale tworcy musza odpowiedziec na pare oczywistych pytań wprost, bo zawsze sie ktos znajdzie, kto powie, ze on nie wie czym jest dymek itd.

Tragiczna postac Ricardo - fantastyczna
-
Gość: Horace, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 13:34:21
Zgadzam sie z tobą @redgar, mnie też śmieszy fakt ze statek z drewna rozwalił statue z kamienia i jeszcze wyszedł z tego cało.
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/24 13:53:33
A swoją drogą kogo z Was przekonuje analogia (metafora) wyspy jako korka? Jeśli już to wyspa jest chyba butelką. Korkiem jest coś innego - nie Jacob (którego już nie ma, a Flocke wciąż tkwi na wyspie), lecz coś co jeszcze Flocke musi zrobić. Najwyraźniej tworcy serialu nie chcieli zdradzić jeszcze co to takiego, stąd naciągany (przypisany na siłę) korek.
-
Gość: matex, *.chello.pl
2010/03/24 13:59:31
fakt konfrontacja statku z posągiem dość specyficzna. ale jak dla mnie odcinek był dobry, a jakby nikt z Was spoilerów nie czytał to bylby również odpowiedzią na pare pytań. chociażby o pochodzeniu czy wieku Richarda, o tym który z pary Jacob-Flock jest dobry, a który zły, lub o tym, że wyspa to "korek". wiadomo każdy miał jakieś domysły ale teraz mamy już co do tych kwestii pewność, a nie przypuszczenia. poza tym we wszystkich seriach Losta poznawaliśmy historię każdego lostowicza, więc ja z chęcią obejrzałem odcinek o moim zdaniem jednej z ciekawszych postaci - Richardzie
-
Gość: Sylar, *.adsl.inetia.pl
2010/03/24 14:19:03
Świetny odcinek i niema się co dziwić, wszędzie bardzo go chwalą.
-
2010/03/24 14:31:11
Odcinek dobry, aczkolwiek nie powalajacy. Spodziewalem sie naprawde najlepszego odcinka w historii serialu z cala masa odpowiedzi tymczasem otrzymalismy zaledwie kilka...
1. Richard przybyl na Black Rock (byl tam niewolnikiem) - mozna sie bylo domyslec.
2. Statek Richarda rozwalil posag Tawaret (nie no, tworcy chyba mieli lufe z fizyki) - uderzcie z calej pary deska o sciane, co sie rozwali, deska czy sciana? Dla mnie troche lipne wytlumaczenie, tak samo, jak to ze mega dupne tsunami sprowadzilo statek w sam srodek dzungli.
3. Po tym odcinku moge stwierdzic na 100% ze Jacob jest dobry,a MiB zły. MiB/Czarny Dym jest uosobieniem wszelkiego zła i nie może wydostac sie poza wyspe, bo nastapi jakas zaglada albo cus.
4. Wyspa to Korek - tak jak juz pisalismy. Ale nie powiem, zmylili mnie tworcy na pocz. z tym HELL - pieklem:D No ale to by bylo bez sensu, bo przeciez wiele z postaci przybywalo na wyspe, wybywalo z niej, po czym wracalo (Oceanic 6, Widmore, Daniel Faraday, Richard, Ben, Desmond, itp,itd)
5. Wiemy skad sie wziela niesmiertelnosc Ricardo. Wiemy rowniez,ze nie ma jak ktos tutaj pisal 2 dymow, jest ewidentnie jeden. Jednakze Richard ma ewidentnie jakies mega moce uzdrawiania (patrz Locke) i dawania komus daru niesmiertelnosci. Kim/Czym on jest dowiemy sie zapewne w 15 odcinku.
Ogolnie ocinek oceniam na 8/10 - bywaly lepsze epizody, moze tez spodziewalem sie niewiadomo czego. Swoja droga dla tych ktorzy ogladaja Flashforward - odcinek 11/12 byl zajebisty;D Mam nadzieje,ze dalsze odcinki beda trzymac poziom, bo z checia zobacze 2 sezon, a moze nawet i kolejne, jak sie Lost skonczy trzeba bedzie ogladac cos w zamian.
Pare spoilerkow:
- Jest ktos/cos co laczy obydwie linie i ma niezwykle znaczenie dla wyspy i fabuly serialu. Ten/to cos/ktos jest na 4 litery i jedna z tych liter jest E. Istnieje 95% prawdopodobienstwo ze ten wyraz to HUME, czyli Desmondo:D
- Pamietacie Adama i Ewe - te 2 szkielety w jaskini? Ja bylem swiecie przekonany ze to Rose i Bernard - otoz NIE!:) Niebawem wyjasni sie do kogo one naleza, jest kilka opcji:
Desmond i Penny
Jack i Kate
Facet w Czerni i jego matka
Para której jeszcze nie poznaliśmy
Claire i dorosły Aaron
Sawyer i Juliet
Widmore i Eloise
Richard Alpert i jego żona
Sun i Jin
Jesli chodzi o imie MiB - jestem prawie pewien, ze bedzie to jednak Ezaw. Kto nie czytal Biblii niech sobie wygoogluje historie Jakuba i Ezawa. Pozdro
-
Gość: motorek230, 193.200.51.*
2010/03/24 14:31:11
dla mnie zajebisty odcinek, w końcu cos innego i ciekawego, nie tylko nasi starzy lostowicze, a co do innych komentarzy to co wy ludzie oczekujecie ze dostaniecie odpowiedz na wyjasnienie tego wszystkiego w polowie sezonu, chcac nie chcac pewnie caly sens losta scenarzysci mogliby wyjasnic w 3 prostych scenach i zdaniach wiec nie jest mozliwe ze kazdy odcinek bedzie mega super zaskoczeniem, po prostu historia bedzie sie dalej ciekawie rozwijac i mysle ze bedzie tak az do wspanialego finalu !!!
-
Gość: dipol, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/24 14:48:54
SPOILER !!

There's a reveal about Jin and Sun that will shock you. They are *o* *a*****!

czyli w następnym odcinku (10) doznamy szoku, bo Jin i Sun to *o* *a*****!

This word has no A's, one E, and as of episode 11 it will be clear that this four-letter word is what this series is ultimately all about. It's also the word that just might end up connecting the two worlds (the island and the Flash-Sideways Los Angeles) we've been seeing all season long.

czyli słowo nie ma litery A, ma jedno E i w odcinku 11 wyjaśni się, że to czteroliterowe słowo jest tym, o co chodzi głównie w całej serii.
-
2010/03/24 14:57:59
SPOILER :)
- Sun i Jin w LaXach nie sa malzenstwem. Czyli They are not married.
- Tak sobie mysle,ze jesli nie chodzi o Desa, to moze ten wyraz na 4 litery to: TIME.
-
Gość: Beckett, 84.40.247.*
2010/03/24 15:05:00
Jak oceniam odcinek? Przyzwoicie, bez szaleństw.
Czepiacie się tego, że statek rozbił statuę? Hm... prędzej bym ostawiał, iż dokonała tego w większości fala, która tenże statek niosła.

Wszak to tylko statua, a w porównaniu z falą, która była niemała, większych szans nie miała.

Richard uczący się angielskiego z Biblii? No cóż... w takim razie musiał znać ją na pamięć, by się języka nauczyć na podstawie obcojęzycznego wydania. ;-)

Zgadzam się z braxi. Idealnie pasuje not married.
Co do TIME - nie byłbym taki pewien. Czas nie wydaje się być czynnikiem mogącym połączyć obydwa światy...
-
Gość: Lostowiec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 15:16:00
Sporo osób ma wątpliwości co do momentu zniszczenia statuy. Dla mnie jest to zrozumiałe: statua była stara, nic tak starego nie jest zbyt trwałe; razem ze statkiem w Tawaret uderzyła również fala morska i to dość potężna, jak wiadomo strumień wody kamień; sam posąg nie wyglądał na zbyt trwały, miał chudszy dół (nogi) niż gorę (tułów) co było znaczące; skąd taka fala? przypomnijmy sobie chociażby tsunami, jakie 26 grudnia 2004 roku nawiedziło południowo-wschodnią Azję. Statua po prostu była bez szans ;)
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/24 15:57:02
Biorąc pod uwagę harlekinowa historię Ricardo stawiam na LOVE
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/24 16:02:50
Wrażenia z odcinka:
- Rewelacyjny aktorsko Nestor Cabonell - jeden z bardziej przekonujących występów w historii LOST.
- Bardzo "filmowe" wrażenie podczas oglądania odcinka.
- Mnie jakoś nie dziwi zburzenie posągu. LOST zdążył mnie już przyzwyczaić że najbardziej wydumane pomysły nie mają racji bytu. O Black Rock po środku dżungli pisano już wszystko: że na wyspę przyciągneła go siła magnetyczna wyspy, że wyspa pojawiła się w miejscu gdzie akurat przepływał statek - a wyjaśnienie było najprostsze z możliwych - olbrzymia fala zaniosła statek w głąb lądu. I też uważam, że statuę powalił bardziej ocean niż statek.
- Ciekawe nawiązania i potwierdzenia: Magnus Hanso kapitanem statku (było o tym wiadomo już podczas aukcji dziennika pokładowego w Londynie ale mimo wszystko dobrze że ponownie usłyszeliśmy to nazwisko). Potwierdzenie że gdy dymek fotografuje osobę to wsysa jej wspomnienia i jest w stanie później przybrać formę postaci z tych wspomnień. Powtórka kwestii : "Dobrze jest cię widzieć bez tych łańcuchów".

- Mnie nie denerwuje brak odpowiedzi i już w ogóle przestałem na to zwracać uwagę. Dla kogoś kto omija spoilery szerokim łukiem (NIE JA :)) odcinek był pełen odpowiedzi. Martwi mnie jedno - pokrętna logika Jacoba i MIB. Mam nadzieję, że gdy serial się skończy to ich postępowanie nabierze znaczenia. Póki co ich "zabawa" mnie nie zadowala. Bo w tej chwili to wygląda tak jakby oni się bawili ludźmi aby przekonać jeden drugiego że ludzie są źli lub dobrzy.
- Ktoś tu napisał że wiemy dlaczego Richard jest nieśmiertelny. No cóż, moim zdaniem nie wiemy. Wiemy że Jacob mu to zagwarantował ale w jaki sposób???
- Wyspa to korek trzymający ZŁO w zamknięciu. Co ma jednak z tym wspólnego obecność Jacoba i MIB na wyspie? - to jest prawdzie pytanie.
- MIB powiedział, że Jacob pozbawił go człowieczeństwa. Czy więć postac mężczyzny w czerni to jego prawdziwa postac? czy też kolejna inkarnacja jakiegoś mężczyzny sprowadzonego na wyspę przez Jacoba. Poza tym skoro MIB był kiedyś człowiekiem to w jakich okolicznościach stał się czarnym dymem. Lub też w jakich okolicznościach czarny dym zaczął utożsamiać MIB - i skąd się w ogóle wziął ? Pytanie o jajko i kurę - kto był pierwszy na wyspie czarny dym czy MIB???

Odnośnie spoilerów to Sun i Jin are NOT MARRIED, a słowo które łączy dwa światy to być może LOVE.
-
Gość: premier, *.rwd.prospect.pl
2010/03/24 16:06:08
oo, taka odskocznia od lost, przez chwilę zapomniałem co oglądam, całkiem fajny odcinek, Richard przypominał mi Jezusa, szalony Jezus biegnie zabić szatana Jacoba heheh, ogólnie jaram się, ale... GDZIE SĄ MEGA ZAJEBISTE ODPOWIEDZI? :))))
-
Gość: aadamn, *.89-161.tel.tkb.net.pl
2010/03/24 16:49:07
-Jacob powala Richarda(człowieka, który jak było wspomniane przy kupnie niewolnika jest silny) bez żadnego wysiłku, a nie próbuje się nawet bronić przed raczej słabym Benem
-Samo rozwalenie posągu przez statek nie jest takie dziwne - posąg wysoki, siła uderzeniowa raczej duża. Gorzej wygląda wyniesienie statku na środek wyspy przez falę?
-Ładne sceny, jak ktoś napisał wcześniej - trochę takie filmowe
-
Gość: Imponderablehippie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 17:28:04
Mi się odcinek podobał. Ricardo ^^ Coraz przyjemniej się na niego patrzy ^^ Jacki i inne Sawyery już się przejadły. Nie patrzę na Lost pod kątem odpowiedzi, bo i po co :P. W spoilerach i tak już większość jest. Albo będzie.
-
Gość: Spojlerowiec, 92.2.116.*
2010/03/24 18:26:08
Jacob chyba poprostu świadomie dał sie dziabnąć, na wyspie są już zmiennicy więc generalnie może mieć już wszystko w czterech literach:)
-
Gość: Cube, *.lodz.mm.pl
2010/03/24 18:41:30
@Spojlerowiec
Tak, przez co najmniej 200 lat pilnował MiB, żeby pod sam koniec sobie odpuścić?
-
Gość: Mad, *.stk.vectranet.pl
2010/03/24 19:13:39
Nie odpuścił, wydaje mi się że Jacob liczył na to że Ben go nie zabije i tym samym udowodni MiB że ludzie jednak są dobrzy : i zakończy ich rywalizację
-
Gość: confused, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/03/24 19:32:31
Odcinek był moim zdaniem nudny. Nie dał żadnych znaczących odpowiedzi. A z każdym kolejnym odcinkiem mam coraz więcej (moim zdaniem uzasadnionych) watpliwosci i zastrzeżeń do tworcow i fabuly. Dlatego postanowiłam się wreszcie wypowiedzieć i "uzewnętrznić" ;

- czytałam spojlery, więc wiedziałam, że wyspa jest "korkiem" - ale skoro wyspa jest ..... korkiem, to czym w takim razie jest butelka i wino?? Według metafory Jacoba - wino to zlo / piekło, butelka jest jak puszka pandory, no ale czym są w świecie losta??

- rozumiem, że statek z Ricardusem na jakiejś mega fali tsunami dostal się w środek wyspy, ale czemu wyspa nie byla choć troszkę podmoknieta?? Tylko na plaży były jakies brudy...
- no i gdzie sie podzialy resztki posągu? W późniejszych czasch nie ma ich koło stopy? I nie jest dla mnie wytłumaczeniem, że wyspa się "przeniosła" i nie ma ich juz tam - bo chodzi mi o te elementy na plazy...
- a tak poza tym, czy wyspa była juz wczesniej "przenoszona" / "przesuwana" ?? Bo wcześniej wszyscy zakładali, że pewnie była - i tak właśnie statek znalazł sie w jej środku, no ale dzisiejszy odcinek obala te teorie...

- no i po co własciwie jacob "ściagnął" statek na wyspę, skoro wszyscy pasażerowie, oprócz Richarda już nie żyją? Co niby mieli udowodnić, skoro są dead. I dlaczego on - Jacob - się nawet nimi nie zainteresował?
- i kolejna nieścisłość - na poczatku serii gdy Jacob sobie siedzi koło posągu i je rybkę, widac na horyzoncie statek (przypuszczalnie black rock), ale nie widać wtedy żadnej fali tsunami, ani chocby chmurki na niebie zapowiadającej zmianę pogody. A statek był w takiej odległości od wyspy, że raczej już by ją zauwazyli. A pasażerowie Black Rock dopiero w czasie burzy zobaczyli wyspę i posąg.

- kolejne pytanie - czy jacob dopiero gdy Ricardus przybyl na wyspe zaczął szukać "kandydatow"?? Czy robił to już wczesniej? Bo raczej Richard nie był kandydatem, skoro został "zatrudniony" jako pomagier Jacoba.

- i dlaczego jest już tylko 6 kandydatow?? Co stało się z resztą? Czy oni wszyscy zostali ściągnięci na wyspę? Czemu zostali skreśleni z listy? Zabił ich MiB? (o ile może to zrobić) / zeszli na złą drogę? A co jeżeli nikt z pozostałej 6 nie bedzie "godny" i nikt nie zastąpi Jacoba? Co sie stanie?? MiB bedzie wolny i..........?? Zło zostanie uwolnione i nastąpi koniec świata?? To dlaczego Jacob nie mógł sie zabezpieczyć i stworzyć nowej listy kandydatów, skoro podan 350 okazało się nie nadawać?

- i coś jeszcze - MiB powiedział Ricardusowi, że Jacob zabrał mu cialo / pozbawił go człowieczeństwa - czy on klamal?? czy to prawda?? Bo on przecież "wszedl" w ciało Locka jeszcze jak Jacob żył - więc czemu tego nie zrobił wcześniej?? Dlaczego czekał 2000 lat?? (zakładając, że są na wyspie od 23r. ne) Jak rozumiem on jest teraz "uwiązany" do ciala Locka, no ale przecież mógł już wcześniej wejść w czyjeść ciało i bałamucić innych, aby zabili Jacoba....
I dlaczego Jacob dopiero w XIX wieku zatrudnił "pomocnika" - Ricardusa??
Dochodzę do wniosku, że Jacob i MiB są jacyś ciężko myślący ;P

To chyba tyle. Jeżeli ktoś mógłby jakoś rozwiać moje wątpliwości i odpowiedzieć na pytania to byłabym bardzo wdzięczna - i może nie byłabym już taka "confused"

PS Wróćę jeszcze do jednego z pierwszych odcinków. Nie wiem czy ktoś to już pisał, ale zauważyłam, że na zdjęciu z USG Claire jest podana data "Oct. 22, 2004" - czyli miesiąc po katastrofie Oceanic 815 w pierwotnej linii czasowej. Co to oznacza? czy to tylko wpadka twórców, czy jakaś ukryta informacja dla widzów? Poza tym dopiero w poprzednim odcinku zostało powiedziane wprost, że Soyer leciał Oceanic 815, ale nadal nie wiemy kiedy? Skoro losy bohaterów inaczej się potoczyły, to może lecieli razem samolotem, ale w innym czasie... np. miesiąc później...
-
Gość: markopolo, *.gwardii.osi.pl
2010/03/24 19:53:48
mnie zastanowiło bliźniacze podobieństwo scen z oddawania tego nożyka, MiB Richardowi Dogen Sayidowi
-
Gość: M, *.tvk.torun.pl
2010/03/24 19:57:23
Odcinek był po prostu świetny!! Od pierwszej do ostatniej minuty siedziałam zszokowana (nie czytałam żadnych spoilerów, więc uważam, że dał dużo odpowiedzi).
Na początku, kiedy Richard powiedział, że wszyscy nie żyją i są w piekle i do czasu kiedy Jacob powiedział, że to bzdura to BARDZO się przestraszyłam, że to jest wyjaśnienie wszystkiego. To by było... straszne! Przynajmniej wg mnie..
Tak jak medium napisał - aktor grający Richarda po prostu genialny! Zgadzam się całkowicie, że to najlepszy "występ" w LOST.
Jeśli chodzi o Jacoba to miał on jakiś swój cel dając się zabić Benowi. Nigdy by tego nie zrobił jeśli wiedziałby, że nie ma żadnego zastępcy. A może właśnie już jest zastępca? Kandydat został wybrany i dlatego Jacob dał się zabić. Chociaż nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że on żyje. Tzn, że on jest nieśmiertelny i z tą całą śmiercią to po prostu lekka ściema. :)

Butelka z winem była symbolem zła, itd itp, a Czarny ją rozbił - albo rozbił ją bo po prostu zwyczajnie się wkurzył i pokazał, że chce się za wszelką cenę wydostać z wyspy. Alboo to było pokazanie nam takie symboliczne, co się stanie. Bo pomyślałam teraz, że na początku sezonu zobaczyliśmy zatopioną wyspę. Jeśli jest zatopiona tzn, że ktoś wyciągnął korek, a jeśli ktoś go wyciągnął to zło się wydostało. Tylko nie wiem czy twórcy tak zakończyliby serial... zło wygrywa? Ale póki co tak do wg mnie wygląda.
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/24 20:41:44
MiB rozbił butelkę bo jest abstynentem - co jest koronnym dowodem na to, że jest zły do szpiku kości.
-
Gość: littlemala, *.ip.netia.com.pl
2010/03/24 22:39:37
Jeśli zatopiona wyspa na początku 6 serii oznacza, że w tej lini czasowej MiB został uwolniony to idąc tokiem myślenia odcinka 9 zło powinno rozlać się po ziemi, a tym czasem ... mam wrażenie, że nasi lostowicze mają się świetnie(dużo lepiej niż na wyspie czy po jej opuszczeniu). bardzo mnie to zastanawia, gdyż w takim razie przed czym Jacob tak chciał bronić świata blokując ucieczkę MiB'a z wyspy... na moje to on też niezłe ściamnia.

a tak poza tym to przepraszam Cię Braxi za zeszły tydzień, trochę mnie poniosło ;) faktycznie źle odczytałam twój komentarz, pewnie miałam gorszy dzień w pracy.
-
Gość: walec78, *.gdynia.mm.pl
2010/03/24 22:47:40
Richard, John i Daesmond powinni dostać Oskara za gre aktorską.
-
Gość: M, *.tvk.torun.pl
2010/03/24 23:12:29
@littlemala
Właśnie to też mi nie pasuje, że zło "wyszło", a rozbitkowie są szczęśliwi... A może wyspa zostanie zatopiona razem ze złem? Bo rozbitkowie pokażą, że człowiek może być dobry i dobro zwycięży zabijając zło i cała wyspa zginie równocześnie sprawiając, że nie będzie już walki dobra ze złem..? Czuję, że to są już zbyt głęboko filozoficzne przemyślenia :)
Poczekamy, zobaczymy :)
-
Gość: 2pac, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/03/24 23:16:16
www.youtube.com/watch?v=zy8rmA-0LVE
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/24 23:29:56
- Myślę, że niektórzy zbyt dosłownie rozumieją "opuszczenie" wyspy. To tylko metafora, MIB nie osiągnie tego łodzią, samolotem ani innym środkiem transportu. Chodzi raczej o zaznanie spoczynku i zwolnienie z tej funkcji jaką pełni na wyspie lub o powrót do swoich czasów lub do innej linii czasowej. Jacob i MIB są moim zdaniem w centrum jakiegoś paradoksu czasoprzestrzennego i utrzymanie tego paradoksu w tym stanie jest warunkiem np. istnienia świata. Odbieranie osoby Flocke'a jako złego czarnoksiężnika którego jedynym celem jest zniszczenie wszelkiego życia na ziemi - brzmi śmiesznie. Takie postacie istnieją tylko w bajkach. Tak jak mówię, prędzej chodzi o to, że MIB chce wrócić tam gdzie należy ale kosekwencją tego będzie zniszczenie świata. Czyli niejako skutkiem ubocznym motywów MIB będzie ta powiedzmy zagłada, a nie zagłada jako cel sam w sobie.

-
Gość: Beckett, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/24 23:36:03
Po pierwsze - Jacob idealnie wpisuje się w styl postaci w Lostach. Nie jest śnieżnobiały. Sprowadza ludzi na Wyspę i pozwala im ginąc w imię tego, by przekonać swojego kolegę o ich dobroci. Wielu zginęło, a obecni Lostowie są po prostu kolejną generacją.

Po drugie - śmierć Jacoba to nie był przypadek.Mając tyle narzędzi pod ręką, pozwolił Flockowi i Benowi wejść. Popełnił tak naprawdę samobójstwo. Pytanie czy on sam nie okaże się na końcu tym bardziej zmęczonym wyspą.

Po trzecie - nie wiemy czy statek, który widzieliśmy wcześniej był tym, na którym przypłynął Richard. To mógł być wcześniejszy "nabór".

Po czwarte - jasno ten odcinek rozgraniczył kto jest dobry, a kto zły. Jacob nigdy nie zabił przypadkowego człowieka. MiB zrobił to wielokrotnie. Przecież tylko Richarda "przeskanował", w przeciwieństwie do całej reszty. Nie uratował żadnego z niewolników, choć miał okazję.

Po piąte - nie można tego odcinka traktować jako zapchajdziury bez znaczenia. Dowiadujemy się nieco o genezie sporu Jacob - MiB, wiemy kim kto jest, widzimy pętlę ( Richard mający zabić Jacoba, potem Sayid mający zabić FLocke'a), poznajemy potęgę dotyku Jacoba (ożywienie Johna, nieśmiertelność Richarda).

Po szóste - pisałem o tym wcześniej. Statek nie zniszczył posągu. Zrobił to w połączeniu z falą. Każda osoba znająca podstawy fizyki będzie wiedziała o tym, że potężna fala nacierająca na tak kruchy (w odniesieniu do fali) byt jak posąg, zmiecie go bez wysiłku.Statek po prostu był w tym samym czasie w tej okolicy ;)

Mi się podoba to, gdzie LOST idzie. Powoli, rozsądnymi krokami zmierzamy do finału. Po co walić dziesiątkami odpowiedzi w połowie sezonu?? Przed nami sporo odcinków + dwugodzinny finał. Wolę właśnie budowanie napięcia i oczekiwania na odpowiedzi, aniżeli ich wylew.

W moim przekonaniu, scenarzyści będą nam dostarczać nieco więcej pytań niż odpowiedzi. W efekcie na końcu będzie ciekawie :)

I najprawdopodobniej ktoś zostanie wybrany na następcę, a MiB zrozumie, że nie wszyscy ludzie są tacy jak myślał:)
-
Gość: Sh4rdey, *.rzeszow.mm.pl
2010/03/24 23:51:06
Przepraszam za mocne słowa ale uważam, że niektórzy z was to kompletni pierdolce...
Odcinek jak dla mnie był najlepszym szóstego sezonu. Wiele rzeczy się wyjaśniło, została opisana historia bardzo ciekawej postaci - Richarda Alperta i do tego dowiedzieliśmy się czegoś więcej na temat rywalizacji Jacoba i MIB-a . A co do Hugo to co Wam nie pasi, że on zmarłych widzi... poprostu ma kontakt ze światem zmarłych, może właśnie dlatego został ,,sprowadzony'' na wyspę bo ma daną rolę do odegrania. Nie wiem czemu czepiacie się szczegółów zamiast cieszyć się kolejnym odcinkiem znakomitego serialu. Kiedy obejrzymy ostatni odcinek to zatęsknimy za przeżyciami jakich doznaliśmy przy LOST i nie będziemy pamiętać o błędach reżyserów typu wino w butelce ...
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/24 23:52:54
@ 2pac - dobry ten zwiastun. Na początku mnie zmartwił fragment, w którym Sun leży bezwładnie na ziemi... ale obejrzałem też kilka promocyjnych fotek z nadchodzącego odcinka i trochę mnie uspokoiły.

Chociaż Kristin z E! napisała, że jedna lostowa bohaterka może wkrótce stać się zbyteczna.

Wkurza mnie trochę że twórcy zaniedbują naszych koreańczyków. Ja naprawdę bardzo lubię ich postacie. Zwłaszcza Sun, choć Jin nie jest gorszy. Naprawdę kilka momentów z Sun jest moimi ulubionymi w serialu:
- Gdy postrzeliła Coleen, żonę Picketa na łodzi "Elisabeth" - to była rewelacyjna scena.
- Gdy wybuchł frachotwiec - YunJin Kim powinna dostać jakąś nagrodę za te swoje krzyki i rozpacz - aż mnie dreszcze wtedy przeszły
- I zaraz po frachtowcu następna scena gdy Sun rozmawia ze swoim ojcem o wykupieniu większości udziałów firmy - uwielbiam gdy miła Sun pokazuje pazurki. Jest wtedy taka chłodna i pewna siebie.
- Scena przy nagrobku Jina na cmentarzu w Seulu, jedna z bardziej wzruszających scen w LOST.

@M & littlemala - nie chwalcie dnia przed zachodem słońca :) Coś mi się wydaje, że cukierkowe LAXY już niebawem zaczną lekko zmieniać swój bieg i poajwią się poważne rysy na szkle. To całe "ładnie, pięknie" to tylko taka zasłona dymna przed tym co nas czeka.
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/25 00:02:53
"...nie będziemy pamiętać o błędach reżyserów typu wino w butelce ..."

zwłaszcza, że żadnego błędu nie było :)

-
Gość: roro, 217.98.235.*
2010/03/25 11:27:18
Wyspa to korek
MiB to wino
Jacob to butelka
Jak opuścić wyspę gdy niemożna wyciągnąć korka? Zostało pokazane w ostatniej scenie :)
-
Gość: tysiu13, *.chello.pl
2010/03/25 11:58:55
skąd wy bierzecie te wszystkie spoilery??
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/25 15:05:21
@roro - Jacob nie może być "butelką", poniewaz już nie zyje a MIB wciąż chce opuścić wyspę.
-
Gość: premier, *.rwd.prospect.pl
2010/03/25 15:48:02
medium, określenie " zasłona dymna " nie było najlepsze w tym temacie hehehh
-
Gość: bzioch, *.ists.pl
2010/03/25 17:27:40
Oceniam odcinek bardzo pozytywnie ponieważ oglądało się go z przyjemnością i nie czuło się że jakaś scena jest na siłę wsadzona w końcu aktor grający Richarda mógł pokazać swoje zdolności aktorskie i wyszło mu to na wielki plus Spodziewałem się jednak w tym odcinku o Richardzie że pokażą scenę kiedy mały Ben spotyka Richarda po raz pierwszy i wyjaśni się dlaczego Ricardus był wtedy w łachmanach a nie w swojej wykrochmalonej koszuli w której już w latach 50-tych go widzieliśmy Podejrzewam że to jednak wpadka scenarzystow i już się ta drobna sprawa nie wyjaśni Aczkolwiek może poczuje się miło zaskoczony Nie oglądam spojlerow w tym sezonie i musze przyznac że o wiele przyjemniej się ogląda serial i dzieki wszytskim którzy wielkimi literami w swoich wypowiedziach zaznaczaja SPOJLER
-
Gość: Lostowiec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/25 18:57:34
To prawda, ja również nie czytam spoilerów i oglądałem Ab Aeterno z wielką przyjemnością. Zaznaczę, że oglądam trailery i sneak peeki, ale nie przeglądam zdjęć promocyjnych ;)
-
Gość: sebasamurai, *.ramtel.pl
2010/03/26 00:37:40
Witam, mam nadzieję, że nie zaczniecie do mnie strzelać kiedy znów powiem, że serial jest alegorią do religii chrześcijańskiej :) Oczywiście autorzy musieli czarno na białym pokazać kto jest ten zły a kto dobry w serialu, ale też zostawili coś dla osób lubiących czytać między wierszami i szukających odnośników. Zwróćcie uwagę na to jak Jacob i MiB motywują ludzi, aby opowiedzieli się po ich stronie. MiB to typowo "szatańskie" zwodzenie człowieka - "nie jest istotne co jest dobre a co złe, tylko to czego pragniesz". Jacob to typowo "boskie" podejście do ludzi - jestem panem, się rozgniewać, dać "klapsa" (1-sze spotkanie z Ricardo), ludzie umierają i pozwalam na to, ale jednocześnie pozwalam im dokonać wyboru. Wolna wola jest kwintesencją chrześcijaństwa - człowiek może wybrać czy chce żyć w zgodzie z zasadami Boga czy nie. Bóg natomiast wierzy w ludzi. Poświęcenie Jacoba (śmierć zadana przez Bena) można symbolicznie porównać z oddaniem przez Boga swojego syna na śmierć, po to, aby mogło mieć miejsce zbawienie - taki filmowy happy and :) Skoro już się tak rozpędziłem to... Niektórzy pisali, że Jacob nie może być dobrym bo pozwalał ludziom zabijać innych ludzi - czystka DHARMA INIT. W historii chrześcijaństwa też mieliśmy takie przykłady, jak choćby krucjaty... coś jak złe zrozumienie przekazu i fatalne w skutkach decyzje - znów kwestia wolnego wyboru. Ludzie dostawali od Jacoba tylko instrukcje, na dodatek przekazywał je "prorok" Ricardo, który też je na pewno w jakiś sposób interpretował zanim zaniósł do pozostałych "wiernych".
Odcinek ogólnie bardzo fajny, oczywiście jeśli ktoś ma pretensje że odpowiedzi znał wcześniej ze spojlerów, to chyba nawet Jacob nie jest w stanie mu pomóc :P
-
Gość: bogi, *.infocity.pl
2010/03/26 17:32:16
A mnie męczy tylko jedno pytanie - skoro Jacob jest taki super-extra-mega-maczo to po co szuka swojego następcy / zmiennika?
-
Gość: wredny, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/26 20:38:01
@sebasamurai
Jakoś nie zauważyłem tej "możliwości wyboru" w przypadku trafiania kandydatów (i nie tylko) na wyspę. Sayidowi wcale się nie paliło do powrotu w poprzednim sezonie, to Jacob nasłał na niego Ilanę. Która wcale święta nie jest. W przypadku Dogena Jacob bezwzględnie wykorzystał jego chwilę słabości - wypadek syna... Przypadki można mnożyć... Jacob stwarza pozory, że masz wolny wybór i manipuluje na maxa.
-
Gość: gabek, *.ha1-s.us.edu.pl
2010/03/26 22:15:44
zwiastun? www.youtube.com/watch?v=5rSXZs7561Q
-
Gość: gabek, *.ha1-s.us.edu.pl
2010/03/26 22:17:24
teraz spostrzegłem, że to stary.... sorry
-
Gość: littlemala, *.ip.netia.com.pl
2010/03/27 00:01:10
też uważam, że jacob to okropny manipulator i jakoś nie potrafie polubić tej postaci. o dziwo dużo bardzie lubie postać MiB ;)
-
Gość: sober, *.ghnet.pl
2010/03/27 10:01:19
Mnie najbardziej denerwuje to jak zwodzą nas twórcy. Najpierw przez dwa sezony kazali nam się jarać bunkrem, potem pozostawiali dziesiątki pytań o Dhrmę, a już szczytem absurdu był sezon 5 i podróże w czasie. Teraz dostajemy ostatni sezon. Jakie to wszystko ma znaczenie w kontekście 6 sezonu jeśli tak naprawdę po raz kolejny dostajemy nowy i serial o zupełnie innym temacie. To co ważne z przeszłość i co liczy się teraz to że co jakiś czas na wyspę przybywają rozbitkowie, kiedyż przybyli nasi, ważny jest Richard, ważne jest kilka spotkań naszych bohaterów z dymem, chatka Jacoba, posąg i tyle. Trochę szkoda, bo to jedna 6 lata oglądania tego serialu...
^ sezon absolutnie mnie nie zawodzi, zwadzą mnie twórcy.
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/27 10:54:55
@sober
Wszystkie dotychczasowe sezony były naturalnym rozwojem akcji. Pomijając może sezon trzeci (w szczegółach) bo dziś wiadomo, że twórcy walczyli wtedy o uzyskanie od stacji ABC końcowej daty serialu i musieli nieco rozciągać fabułę w czasie + był strajk scenarzystów filmowych.
Niemniej nie rozumiem Twoich argumentów. Serial pięknie się rozwijał przez te lata:
SEZON 1 - Wprowadzenie głównych bohaterów. Wiemy że wyspa jest specyficzna aczkolwiek flashbacki nadają historii realizmu + interesują nas powiązania bohaterów. Mamy zasygnalizowaną obecność innych na wyspie.
SEZON 2 - Dowiadujemy się o inicjatywie Dharma i o serii projektów na wyspie, oraz utwierdzamy się w przekonaniu że wyspa jest naprawdę niezwykła. Dostajemy pierwsze potwierdzenia że bohaterowie nie są zwykłymi rozbitkami ale zostali sprowadzeni na wyspę + pierwszy rzut oka na INNYCH
SEZON 3 - Poznajemy INNYCH + dowiadujemy się że rozbitkowie opuszczą wyspę
SEZON 4 - Konflikt o wyspę rozszerza się poza jej granice. dowiadujemy się, że w świecie zewnętrznym istnieją frakcje które walczą o wyspę.
SEZON 5 - Wkracza czas - co rozszerza horyzonty myślenia o całym serialu.
SEZON 6 - Mamy do czynienia z globalnym powiązaniem z wyspą. Istnienie wyspy jest ważne dla całego świata a walka toczy się od zarania dziejów.

Tak więc dla mnie serial o rozbitkach na wyspie (takich seriali było już kilka w historii telewizji) stopniowo rozszerzał swoje granice i stał się mega serialem który być może bedzie się starał odpowiedzieć na fundamentalne pytania jakie ludzkość stawia sobie od zawsze. Czym jest śmierć, czy istnieje przeznaczenie, róznica pomiędzy dobrem i złem, odkupienie win, poświęcenie itd.

Poza tym na każdym kroku widać że twórcy główne elementy serialu mieli przemyslane od początku do końca. Black Rock pojawia się w pierwszym sezonie, dr. Chang i jego gadka o incydencie pojawia się w drugim sezonie, statua w drugim, Adam i Ewa w pierwszym... i mozna tak wymieniac i wymieniać. Twórcy zresztą sami powiedzieli, że moment w którym powiedzą nam kim są trupy Adama i Ewy to będzie dowód dla widzów na to, że mieli główne załozenia serialu przemyslane od początku. Moim zdaniem od momentu napisania pilota twórcy wiedzieli, że będą INNI, że będzie DHARMA, że będą skoki w czasie i że będzie konflikt pomiędzy Jacobem i MIB. to czego nie wiedzieli to szczegóły - poszczególne postacie (jak Ben, Juliet). tego nie wiedzieli ale to spokojnie mozna zawsze wpisać w serial. Jednocześnie myslą że to właśnie w obrębie spojności postaci i ich działań jezeli już będziemy mogli doszukać się pewnych nieścisłości. Pożyjemy zobaczymy.

@littlemala - w najnowszym wywiadzie twórcy powiedzieli, że istnieje możliwość że to MIB ma rację a nie Jacob. Lubiłem Jacoba w 5 sezonie, zwłaszcza jego rozmowe z Hurleyem w taxi. Biło tam od niego dobro i jak to ujął MIB "potrafi byc przekonujący". W najnowszym odcinku gdy spytał się Alperta, co mu powiedział MIB miał bardzo złowieszczą minę. Takiego cwaniaczka zastanawiającego się jaką ciemnotę wkręcić Ricardusowi.
-
Gość: sober, *.chello.pl
2010/03/27 16:53:27
Ja nie neguję tego że twórcy mieli/mają przemyślaną całą historię od początku do końca i wiedzą o czym tak naprawdę jest cała opowieść i do czego zmierza. Sęk w tym że rozciągnęli ją w sztuczny sposób, mamiąc nas i zwodząc wieloma nieistotnymi historiami, zagadkami i pytaniami. Zapewne po to aby serial jak najdłużej utrzymywał się na antenie. Minęliśmy połowę ostatniego sezonu i tak naprawdę okazuje się że tą historię dałoby się opowiedzieć w dwóch sezonach: przybycie rozbitków na wyspę i ostateczna rozgrywka między Jacobem i jego wrogiem. Po co reszta? Bez sensu.
Nie zmienia to faktu że ta mistyczno-filozoficzna ostateczna rozgrywka jest niezmiernie interesująca. Cieszę się że to wszystko poszło w tym kierunku a nie w jakieś cholerne sf z przełomu 4/5 sezony.

Reasumują: to jak opowiadanie historii o czerwonym kapturku, wilku, babci, kto kogo oszuka, zje, złapie, dlaczego?, jak?, skąd chatka?, itp. :) A na końcu mówi się nam: nie ważne jakie są relacje między babcią, kapturkiem i wilkiem, kto wytyczył ścieżkę w lesie, skąd jest leśniczy; Ważne jest do kogo należy las, a tak w ogóle to najważniejsze jest to co znajduje się za następną doliną i o tym opowiemy w ostatnim sezone :)
-
Gość: ~, *.icpnet.pl
2010/03/27 23:05:27
tak w sumie przy okazji - statek, ktory widza jacob i mib na horyzoncie nie jest taczej naszym black rock. prosta sprawa - mib pyta wtedy jacoba, czy ten wie, jak bardzo mib chce go zabic. w ostatnim zas odcinku jacob dopiero co sie przekonal jakie sa plany mib, byl zaskoczony tym, ze mib chce go usmiercic. prosta sprawa - statek na horyzoncie pojawia sie juz po black rock
-
Gość: Horace, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/28 08:43:54
Ja też uważam, że statek na horyzoncie to nie Black Rock.
Po pierwsze jak juz ktos wyzej wspomniał o pogodzie.. gdy Jacob je rybke pod posągiem i widzi statek na horyzoncie jest bezchmurne czyste niebo, natomiast gdy załoga Black Rock widzi wyspe jest straszliwa burza..
Po drugie zauważam zmiane długości włosów MiB.. gdy Black Rock rozbija się na wyspie i Richarda odnajduje MiB ma on dość króko obcięte wlosy.. gdy jednak widzimy scene pod posągiem gdy Jacob je rybke i przychodzi MiB, włosy jego są gęściejsze (obejrzyjcie sami i porównajcie) to tyle. pozdro
-
Gość: bzioch, *.static.xcore.pl
2010/03/28 11:55:51
Black Rock musiał być w drugiej kolejności jeżeli były dwa statki ponieważ to Black Rock (fala + Black Rock) uszkodził posąg a jak pamiętacie gdy ten "drugi" statek pojawił się na horyzoncie to statua była cała
-
Gość: Sebo_92, *.mielec.mm.pl
2010/03/28 13:02:21
Moje przemyślenia odnośnie butelki. Może butelka to jest ta niewdzialna bariera wokół wyspy ktora powoduje efekty uboczne. Być może steruje nia Jacob sprowadzajac ludzi na wyspe. Bo dlaczego kiedy Minkowski podplynal szalupa do wyspy zachorowal, a ludzie na Czarnej Skale albo w samolocie nie? Mi sie wydaje ze Jacob poprzez dotkniecie kandydatow przekazal im w pewnym sensie utrzymywanie tej bariery. Moze to bez sensu ale to dziwne jest.
-
Gość: kate, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/28 17:47:45
Myślę, że jak dobrze poszukają na wyspie to jeszcze ze trzy statki znajdą :)
-
Gość: murphy brown, *.bb.sky.com
2010/03/28 21:36:28
- do medium
nie jestem pewien, odcinek widzialem we srode ale wydaje mi sie ze MIB powiedzial , ze Jacob zabral(pozbawil go) jego ciala.
wydaje mi sie ze dzieci nie moga sie rodzic na wyspe poniewaz Teweret zostala zburzona.
jezeli Jacob ma swoich kandydatow na swoje zastepstwo ciekawe czy Widmore jest jednym z kandydatow MIB ?
p.s wydawalo mi sie ze po smierci Jacoba; MIB moze w koncu opuscic wyspe. czy musi on zabic wszystkich kandydatow aby sie z niej wydostac ???
MIB i Jacob s a w jakis sposo spokrewnieni , stawiam na to , ze sa bracmi. Zapewne pod koniec serii poznamy ich matke,ktora okaze sie, ze jest odpowiedzialna za caly przyszly przebieg wydarzen (to tylko przepuszczenie).
pozdrawiam

-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/29 09:08:18
Zupełnie nie rozumiem tej dyskusji o statkach. Jest jeden statek - Black Rock i to jego widać przy - jak to ktoś ujął - jedzeniu rybki. To, że pogoda się nie zgadza nie ma znaczenia, bo jasno i bezchmurno jest od strony wyspy. Podobnie było z drugą katastrofą lotniczą - z punktu widzenia Lapidusa była burza i waliły pioruny, a juz po chwili było jasno i świeciło słoneczko, bo samolot wleciał już nad wyspę.
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/29 09:14:42
Edit: druga katastrofa lotnicza to trzecia katastrofa lotnicza of course. Nie uwzględniłem Nigeryjczyków.
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/29 15:06:23
Mnie tez dyskusja o statkach nie interesuje ale jak juz podjąłeś ten temat to nie masz racji. Zawirowania czaso-przestrzeni swoją drogą ale Black Rock rozbił się nocą (to tez akurat nie ważne) ale podczas gigantycznego sztormu. Pomimo zawirowań Jacob i MiB siędzący na plaży widzieliby statek niesiony gigantycznymi falami a nie żaglowiec spokojnie sunący po wodzie.
Jeżeli już to stawiałbym na równoległe linie czasowe, w których w róznych okolicznościach Black Rock przypłynął na wyspę. Bo gadka Jacoba i MIB jest bezsensu.
Pierwsza opcja - Posąg stoi, piękny dzień, stateczek na horyzoncie i MIB mówiący: Nawet ni8e wiesz jak bardzo chcę cię zabić.
A teraz druga opcja. Black rock podczas sztormu rozwala posąg. Jacob do MIB: Chciałeś mnie zabić! MIB: Oczekujesz przeprosin?
Czyli co??? Jacob w pierwszej rozmowie myślał że MIB kłamie? Jak dla mnie w twych dwóch dialogach istnieje niekonsekwencja. Nie wiem czy to błąd twórców czy też rzeczywiście dwie linie. Na dobra sprawę nie wiemy bowiem gdzie zaczyna się druga linia czasu. Równie dobrze od zarania dziejów.
-
Gość: Imponderablehippie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/29 15:26:27
Czyli, jesli to nie ten sam statek, Black rok musiał być pierwszy. Może to głupie pytanie, ale jakim statkiem przypłynęła Danielle XD?
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/29 15:27:07
ja nie mogę, Black Rock :P *
-
Gość: fjuuuu, *.chello.pl
2010/03/29 16:12:00
Danielle przypłynęła na jakieś tratwie czy pontonem z tego co pamiętam jak ich Jin spotkał w którymś ze skoków czasowych...

murphy brown, to, że dzieci nie mogą się rodzić na wyspie raczej nie ma nic wspólnego z posągiem Taweret, bo gdy czas gdy zostaje zburzony przez Black Rock nie pokrywa się z tym jak Juliet po "ustabilizowaniu się czasu" odbiera poród w Dharmie :P
-
Gość: Yeahhh, *.chello.pl
2010/03/29 16:59:03
Polemizowałbym, że Black Rock rozbił się nocą, choć to oczywiście akademicka dyskusja o niczym. Więźniowie odzyskują przytomność w dzień, czyli przekimali sobie kilka dobrych godzin, gdy na pokładzie raczej już wiedzieli, że jest nieciekawie i pewnie na paluszkach nie chodzili? Jeśli założyć, że (jak napisałem wyżej) z zewnątrz wyspy jest noc i burza, a w środku dzień i pogodnie - to ma sens. Poza tym, kiedy Jacob i MiB patrzą na statek ten może jeszcze wogóle nie mieć problemów, bo interwencja Jacoba (czymkolwiek jest) może przybrać decydujący rozmiar dopiero za chwilę.

@medium: Co do dialogu - muszę jeszcze raz looknąć na oba odcinki, by porównać, ale faktycznie wygląda na wtopę.
-
Gość: ~, *.icpnet.pl
2010/03/29 17:08:07
pare postow wyzej napisalem swoim bełkotem to samo co chwile pozniej medium - tak wlasnie w serialu bylo i jest to raczej wtopa scenarzystow ;)
-
Gość: jay, 89.191.147.*
2010/03/29 19:07:49
W świecie bez Jakoba (bez jego dodytków) wszyscy chaba maja lepsze życie.

Według MIB nie ma on równej pozycji z Jacobem. Zabrał mu człowieczeństwo i ciało. Możliwe, że został on zwerbowany na "obrońce wyspy", tylko że ta rola dawno przestała się mu podobać i chce uciec (obojętnie czy dosłownie, czy w przenośni). Zwróccie uwagę, że dym zabija tylko "złych" ludzi którzy nie żałują swoich czynów. Na Black Rock chyba tylko Richard był "przypadkowym przestępcą" a załoga też pozostawiałą wiele do życzenia. Troche wygląda to tak jakby Jacob sprowadzał ludzi aby ich spradzać, a MIB jest od wymierzania kary. Nie przypomina wam to boga, który daje ludziom wolną wole i szatana, który musi wymierzać karę tym, co zawiodą?

Oczywiście według mnie żaden z nich nie jest ani zły ani dobry - to po prostu kolejne odcienie szarości. Rozmowa o tym czy MIB jest zły jest jak zastanawianie się czy Ben jest zły, czy tylko zagubion (i to w dużej mierze dzięki Jacobowi i jego pomocy w byciu lepszym(?) człowiekiem)?

A co do braku odpowiedzi: wcześniesze pytania straciły na znaczeniu. Bo co mnie teraz obchodzi w którym roku założone Dharme skoroteraz ważą się losy ludzkości;) I chyba lepiej, że zamiast gmatwać się w odpowiedzi, które nie mogły być satysfakcjonujące dla nikogo, po prostu zmienione perspektywę z jakiej patrzymy na wyspę.
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/29 21:30:27
Dokładnie Jay. Poza tym fabuła LOST nie różni się wcale od innych fabuł z filmu czy literatury. Świat przedstawiony często jest tylko sygnalizowany i dostajemy w książkach i filmach tylko jakies kluczowe informacje odnośnie jakichs wydarzeń. To jest właśnie OK że twórcy LOST dają nam namiastkę zdarzeń dzięki której możemy sie później zastanawiać co i jak było. Nie zdizwię się jak po serialu zostanie wydana LOSTpedia dająca odpowiedzi na te mniej istotne pytania typu - jak zginał Radzinsky i jak długo przebywał w Swanie i czy w ogólel ktoś wiedział że on tam jest itd.

Co do posągu TAWARET wspomnianego przez kogos wcześniej, nie sądzę aby miał jakieś magiczne właściwości wspomagające rozród na wyspie :) To tylko posąg. Jestem wielkim przeciwnikiem symboliki w LOST ponieważ niemal żaden opis symbolu w odniesieniu do fabuły się nie sprawdził. Dla mnie Tawaret to posąg ochronny. Tawaret jest bóstwem opiekuńczym. Zbudowano posąg bo wierzono, że Tawaret będzie chronić domu czyli WYSPY.

I wracając do statku. Jeśli stateczek na horyzoncie obserwowany przez Jacoba i MIB to nie Black Rock to przypłynał wcześniej niż Black Rock ponieważ Black Rock rozwalił posąg a w tej scenie posąg stoi jak byk a raczej jak Tawaret (el diablo) ;) i skoro w tej scenie MIB mówi Jacobowi że chce go zabić to jest to wobec tego taka gadka szmatka. A przynajmniej Jacob tak to odbiera. Bo w najnowszym odcinku był dość zaskoczony tym, że MIB wysłał Ricardusa aby ten go wykończył sztyletem. Mnie także zastanawai dlaczego MIB nie zabił Alperta tam w Black Rock. Chyba na podstawie zczytanych inforamacji uznał, że ricarda można zmanipulować. Choć i tu jest lekkie przegięcie bo niektórych "smokie" w ogóle nie zczytuje (nie pyta o zdanie :)) tylko od razu za bety w powietrze i o glebe albo za nogę i pod ziemie. Acha i pomimo tego że richard przeszedł na stronę Jacoba MIB nie móg go już zabić później. Czyli sa jakieś zasady. To przekazanie białego kamienia to tak jakby znak od Jacoba - ten pionek jest mój nie możesz go tknąć, takie są zasady gry.

Acha i rozwaliła mnie analiza długości włosów MIB przez kogoś tutaj. Koleś! przecież takie rzeczy to czysty przypadek. Między sezonami mija kilka miesięcy więc aktorzy się zmieniają. Np. Sawyer w odcinku Recon był wyraxnie po fryzjerze :) i nie ma w tym co się dopatrywać jakichś błędów w kontinuum serialu :)
-
Gość: premier, *.rwd.prospect.pl
2010/03/29 22:06:39
a ja dziś zacząłem myśleć o pewnej sprawie, na którą prawdopodobnie odpowiedzi nie dostaniemy - zauważcie że Richard został wyrwany z dość wczesnych lat, chciałbym zobaczyć jego pierwsze opuszczenie wyspy do czasów w miarę współczesnych (tj. wieżowce, samochody itd). Chciałbym zobaczyć jego zachowania, jak to tego doszło itd.^_^
-
Gość: skoczek20, *.ramtel.pl
2010/03/29 23:22:51
Odcinek moim zdaniem genialny i potrzebny wbrew temu co sądzą niektórzy. Tacy mądrzy jesteście, że odgadliście prawdy związane z Richardem już wcześniej, ale piszecie to po odcinku, a nie przed ;D czy to nie przypadkiem chęć zdobycia tytułu: Encyklopedii roku ? Któż z Nas sie nie domyślał, że Richard jest wiecznie młody, ale nigdy nie wiedzieliśmy w jakis sposób to się stało, przez kogo, dlaczego. Teraz mamy jasność. Naprawdę wciągający epizod. Jakaś odskocznia od ciągłego pokazywania jak rozbitkowie są wgapieni w MiB-a jak w obrazek. A jak ktoś pisze, że Lost zaczyna być przekombinowany bo Hurley widzi rzeczy, to ja się pytam tej osoby co robi na tej stronie? Przecież to esencja Losta, czy Ci "fani" zarzucający scenariuszowi przegięcie spali przez ostatnie 5 sezonów ? I naprawdę myślicie, że to Jacob jest tym dobrym? Znając Losta to szczerze w to wątpie, to zbyt oczywiste. Jestem pewny, że to Dymek jest postacią pozytywną i kibicuje mu w dalszej walce :D Locke, let me stay with you and help to fight Jacob !
-
Gość: medium, *.bilgoraj.mm.pl
2010/03/29 23:36:57
Łał na Dark Ufo pojawiły się SPOILERY!!! Właściwie to Dark zebrał 7 niezaleznych osób, które widziały już wszystkie odcinki z wyjątkiem finału i zadał im kilka pytań. Nie przytoczę odpowiedzi dosłownie także myślę, że mozna smiało czytać żeby się podjarac nadchodzącymi epizodami. Niemniej co złego to nie ja, więc piszę UWAGA SPOILERY. Oto pytania i zredagowane i skondensowane przeze mnie odpowiedzi:

1. Najbardziej pamiętne sceny w epizodach 6.10-6.16 ?
- Scena na łodzi podwodnej
- Cały odcinek z MIB, Jacobem i "matką"
- Scena wytłumaczenia szeptów
- Pojawienie się postaci wprowadzonej w drugim sezonie, której imię zaczyna się na E. Choć niekoniecznie tak tą postać nazywano.
2. Kogo wybierze Kate na wyspie i poza nią?
- Większość nie zna odpowiedzi ale twierdzą że na wyspie Kate może skończyć z Sawyerem. Choć pojawiają się i głosy że nikt nie skończy z nikim a to z pewnych powodów.
3. Czyja śmierć była największym szokiem?
- tu padają konkrety, których nie przytoczę. Napiszę że oglądający wskazali 3 kobiety i 2 mężczyzn. Dwie osoby z tych wymienionych są z nami od początku serialu - kobieta i mężczyzna.
4. czy jest w tych odcinkach coś co się wam nie podobało?
- Niewiele rzeczy można by wskazać. Ktoś nie lubił LAXÓW, kogoś nie zadowoliła odpowiedź dotycząca Adama i Ewy, niektórzy twierdzą, że niektóre odpowiedzi są tanie (czyli zbyt proste, mało satysfakcjonujące). I ktos wspomniał że wszystko jest OK tylko po prostu nie przewidział takiego rozwoju drogi naszych bohaterów.
5. Dowiemy się w jaki sposób MIB skończył jako dymek?
- TAK!!! I to ponoć bardzo ciekawy motyw, aczkolwiek wspomniano, że niektórym się może nie spodobać i że wciąż pozostawia to wiele pytań. Ma to coś wspólnego z kołem czasu "frozen donkey wheel". Ktoś się wypowiedział, że jego zdaniem była scena w pierwszym sezonie w której John Locke mógł stać się dymkiem. A właściwie zadaje takie pytanie. Czyli rzecz będzie wyjasniona a jednak wciąż pozostawi pytania.
6. Największe ulubione odkryte tajemnice?
- Adam i Ewa, jak powstał dymek, jak powstało koło czasu, jak to się stało że Jacob i MIB są na wsypie, kto ustalił reguły, jak stajesz się obrońcą wyspy, szepty.
7. Czym są LAXY? Co się z nimi stanie?
- Nikt nie wie, podkreślają tylko, że im bliżej finału tym częściej bohaterowie w Laxach mają te przebłyski, jakby coś wiedzieli o swojej alternatywnym zyciu na wyspie. Ale to wszystko tak subtelne jak do tej pory tylko że częściej.
8. Co powiecie fanom o reszcie sezonu?
- Roller-coster, nadchodzą odpowiedzi, napięcie rośnie, ekscytująca, jesli ktoś przetrwał z LOST 5 lat, to już nic go nie rozczaruje.
9. Jesteście nadal fanami serialu?
- Tak. Choć ktoś napisał, że jest tylko jedna rewelacja która napawa chęcią do obejrzenia serialu od nowa. Wiele odpowiedzi jest poruszających, wzruszających ale nie do końca satysfakjonujących.
10. Prognozy co się stanie w finale, czy zobaczymy dlaczego wyspa w LAXACH jest pod wodą?
- Większość nie wie ale wielu twierdzi, że to może być ostatnia scena serialu. Zatopiona wyspa i stworzenia alternatywnej linii czasu.


To tak w skrócie tyle.
-
Gość: Brylu, *.uznam.net.pl
2010/03/29 23:57:10
To co napisał medium to właściwie nie spoilery, ale zaostrza apetyt i zazdroszczę tym ludziom, że widzieli już wszystko ;)
5 punkt wydaje się najbardziej ważny, aż nie wiem co napisać, no i sprawa szeptów , fajnie że to wyjaśnią , kurcze brakuje słów na opisanie tego wszystkiego, jestem podekscytowany xD

No ja za to znalazłem odpowiedz na wasz spór dotyczący Black Rock... choć jestem w szoku po przeczytaniu tego...
"Twórcy potwierdzili, że w scenie z piątego sezonu, w której rozmawiają Jacob i Czarny, statkiem płynącym w tle była "Czarna Skała". Akcja działa się więc w 1867 roku."
-
Gość: rasshamra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/30 22:50:08
Zapraszam do RPG
Zapraszam wszystkich lubiących pisać na forum RPG www.rasshamra.fora.pl/ - fabuła gry bazuje na patentach zaczerpniętych z kilku telewizyjnych produkcji (w tym kilka wątków z Twin Peaks), ale równocześnie zawiera w sobie własną, niezależną historię, której losy poprowadzone zostaną przez administrację forum. Do zobaczenia w grze!!
-
Gość: azumi87, *.adsl.inetia.pl
2010/03/31 08:25:48
dlaczego nie ma miejsca na dyskusje odcinka 10???? moim zdaniem to najlepszy odcinek tego sezonu !!!!